sobota, 23 lutego 2008

Mity na temat ciąży


Kiedy się dowiadujesz, że będziesz mamą cieszysz się niewspółmiernie, a tu słyszysz ciągle od ciotek, babci czy znajomych takie przesądy, że już sama nie wiesz w co masz wierzyć, a w co nie. Istnieje kilka takichpowszechnie głoszonych przez społeczeństwo.

Do najciekawszych można zaliczyć:

-jeśli duży ma kobieta brzuch to z pewnością będzie duże dziecko, a jeśli brzuszek jest mały i lekko tylko okrągły to dziecko będzie chude i mizerne
-jeśli kobieta je ostre rzeczy to urodzi na 100 procent syna, natomiast jeżeli pochłania duże ilości słodyczy to urodzi ‘słodziutką’ dziewczynkę
-jeżeli brzuch jest wysoko to z pewnością będzie chłopak, jeżeli zaś jest nisko to będzie dziewczynka
-jeżeli kobieta jest w dwóch ostatnich miesiącach ciąży i podnosi za długo ręce do góry(myje okna) to dziecko może się okręcić pępowiną
-jeśli kobieta ma małe piersi to nie wykarmi swojego maleństwa, ponieważ będzie miała mało i bezwartościowego pokarmu
-jeżeli kobieta w ciąży zapatrzy się na rudego to dziecko może urodzić się rude
-jeśli kobieta natomiast zapatrzy się na kogoś brzydkiego(np. na kogoś ze zdeformowaną twarzą) to istnieje prawdopodobieństwo, że jej dziecko będzie do takiej osoby podobne
-jeżeli kobieta około 8 miesiąca odczuwa przez jakiś czas zgagę to znak, że jej dziecko urodzi się z gęstymi włosami
-jeśli kobieta się czegoś wystraszy i się złapie np. za policzek to dziecko urodzi się z tzw. ‘myszką’(jest to po prostu znamię) w tym miejscu
-jeżeli przyszła mama pięknie wygląda, ma promienistą cerę, lśniące włosy i twarz bez opuchlizny to urodzi chłopca, ponieważ córeczka odbiera urodę
-jeśli kobieta ma mdłości wieczorem to urodzi się chłopczyk, natomiast jeżeli ma uporczywe poranne mdłości to z pewnością będzie dziewczynka
-jeżeli kobieta śpi np. do 11 to dziecko jak się urodzi też będzie tyle samo spało

Powyższe ‘pseudo-prawdy’ to tylko wymysły naszych babć, które mimo wszystko w to bezgranicznie od zawsze wierzą. Jednak żadne z tych stwierdzeń nie zostało potwierdzone naukowo. Sama wiem po sobie, że mówiłam nieraz, jak ktoś mi któryś z powyższych przesądów powiedział, że w to nie wierzę, ale jednak gdzieś tam podświadomie później o tym rozmyślałam. Można wierzyć w te przesądy, jednak nie wolno dać się zwariować, ponieważ przeanalizujemy jakieś stwierdzenie i dopiero wtedy możemy wpaść w błędne koło- nastawimy się na córeczkę, wszystko dla niej kupimy, bo tak wynika z przesądów i przede wszystkim wszyscy tak mówią, a tu przychodzi na świat chłopczyk. I co wtedy? Oczywiście wielkie rozczarowanie!

Dlatego kobieta powinna zaufać tylko i wyłącznie swojej intuicji, a ta z reguły w trakcie ciąży jest niezawodna.

czwartek, 24 stycznia 2008

Niedobór żelaza u matki

Niedobór żelaza u matki osłabia jej więź z noworodkiem

Umiarkowane niedobory żelaza u kobiet po porodzie mogą osłabiać emocjonalną więź z noworodkiem - zaobserwował zespół naukowców z Afryki i USA.

Niedobory żelaza są częstą konsekwencją porodu u kobiet, które w czasie ciąży nie stosowały preparatów z tym pierwiastkiem. Wcześniej udało się wykazać, że mogą one sprzyjać depresji poporodowej i osłabiać sprawność umysłową u kobiet.

Najnowsze badania przeprowadzono w Republice Południowej Afryki w grupie 95 "świeżo upieczonych" matek. Większość z nich (64) miała łagodne niedobory żelaza.

W 10 tygodniu po porodzie badacze nagrywali na wideo kobiety w czasie kontaktów z dzieckiem. Następnie połowa matek z niskim poziomem żelaza we krwi dostała preparaty uzupełniające jego niedobory. Po 9 miesiącach sesję nagrań wideo powtórzono.

Okazało się, że matki z łagodnymi niedoborami żelaza miały mniej rozwiniętą więź emocjonalną z dzieckiem, niż kobiety, które miały dobry poziom żelaza lub którym uzupełniono jego braki. Na przykład były mniej wrażliwe na sygnały wysyłane przez niemowlę, częściej przerywały mu zabawę w niewłaściwym momencie, częściej były też znużone i okazywały dziecku mniej czułości.

Dzieci tych kobiet również zachowywały się inaczej, niż rówieśnicy z pozostałych dwóch grup. Na przykład gdy oddalały się od matki miały mniejszą potrzebę by się z nią kontaktować.

Badacze uważają, że po porodzie matki powinny kontrolować poziom żelaza we krwi. Łagodne niedobory tego pierwiastka mogą bowiem poważnie zakłócić kontakty między matką a dzieckiem, a bardzo łatwo je uzupełnić.


Źródło: (PAP)

Przed zajściem w ciążę

Wiele kobiet chciałoby wiedzieć, czy są płodne. Takich obaw nie powinny mieć kobiety zdrowe, to znaczy kobiety w wieku 18-40 lat, które nigdy dotąd nie miały żadnych poronień, które mają regularne cykle miesiączkowe i przeprowadzane u nich rutynowe badania ginekologiczne nie wykazują odchyleń od normy.

Jeśli cykle miesiączkowe są nieregularne, ich przyczyną są zwykle zaburzenia jajeczkowania. W takich przypadkach można skorzystać z tzw. "testów płodności". Dzięki nim dowiemy się, kiedy (i czy) występuje jajeczkowanie. Możemy je również wykorzystać do zaplanowania współżycia w najbardziej płodnym okresie.

Po sprawdzeniu swojego ogólnego stanu zdrowia i wykonaniu badań wykluczających - u kobiety - aktywną formę którejś z chorób odzwierzęcych (np. toksoplazmozy) zaleca się regularne współżycie bez zabezpieczenia. Trzeba pamiętać o przyjmowaniu kwasu foliowego w dawce 0,4 mg dziennie. Jeżeli przez okres 12 miesięcy kobieta nie zajdzie w ciążę, to wtedy warto zacząć myśleć o badaniach, również o badaniach partnera.

Współcześnie coraz więcej kobiet odkłada decyzję o macierzyństwie, nawet do 35. roku życia. Taka taktyka życiowa może skutkować koniecznością korzystania z technik rozrodu wspomaganego. Najczęstszą z nich jest stymulacja jajeczkowania (podawanie odpowiednich leków). Najbardziej zaawansowana technika w tym zakresie to zapłodnienie pozaustrojowe (od mężczyzny pobiera się nasienie i łączy w warunkach laboratoryjnych z komórkami jajowymi pobranymi od kobiety) z późniejszym transferem powstałego w ten sposób embrionu do macicy. Są lekarze, którzy zbyt długo zwlekają z zaproponowaniem pacjentce zapłodnienia pozaustrojowego (in vitro fertilization - IVF). Jeżeli kobieta ma ponad 30 lat i nie udaje się jej w normalnych warunkach zajść w ciążę, to zwlekanie z podjęciem takiej decyzji zmniejsza jej - i tak już ograniczone - szanse na posiadanie potomstwa.

Kiedy zaczyna się ciąża?

Z fizjologicznego punktu widzenia nikt nie ma już wątpliwości co do początku ciąży. Ale w życiu kobiety każda druga połowa cyklu miesiączkowego może być właśnie początkiem rozwoju ciąży. Zarówno w przypadku jej zaistnienia, jak i bez ciąży druga połowa cyklu miesiączkowego przebiega podobnie: narządy płciowe kobiety podlegają przemianom umożliwiającym utrzymanie ciąży - błona śluzowa macicy pogrubia się, w jajnikach powstaje ciałko żółte przekształcające się potem w tzw. ciałko żółte ciążowe. Właśnie tutaj wytwarzany jest progesteron umożliwiający utrzymanie ciąży.


http://dziecko.onet.pl/543,4,4,przed_zajsciem_w_ciaze,artykul.html

środa, 2 stycznia 2008

Przebieg ciąży fizjologicznej

Ciąża rozpoczyna się od chwili połączenia komórki rozrodczej żeńskiej, czyli jaja z komórką rozrodczą męską plemnikiem. Ten moment nazywamy zapłodnieniem. Zapłodnienie następuje w jajowodzie. Powstała zygota po 5-6 dniach poprzez ruchy perystaltyczne jajowodu zostaje przesunięta do jamy macicy, gdzie implantuje i może dalej rozwijać się przechodząc poszczególne etapy. Zagnieżdżając się w błonie śluzowej macicy jest w stadium blastocysty. Po pęknięciu pęcherzyka Graffa w jajniku powstało ciałko żółte, które wytwarza hormon progesteron tzw. Opiekuńczy ciąży. Po upływie 4 miesięcy ciąży tę czynność przejmuje łożysko.

Wskutek intensywnych podziałów następuje tworzenie się zróżnicowanych komórek, które tworzą zawiązki narządów. Jest to okres tzw. Organogenezy, trwa to ok. 7 tygodnia ciąży. To najważniejszy okres, który decyduje o jakości przyszłego człowieka. Komórek zewnętrznych tzw. trofoblastu rozwija się łożysko, błony płodowe i pępowina. Trofoblast zagnieżdża się w błonę śluzową macicy i wkrótce całość tworzy jajo płodowe z rozwijającym się płodem w środku otoczonym wodami płodowymi.

Połączenie dziecka przez pępowinę do łożyska i matki. Na granicy łożyska z błoną śluzowa macicy odbywa się wymiana pomiędzy matką, a dzieckiem substancji odżywczych. Wymiana odbywa się na granicy dwóch krwiobiegów: matczynego i płodowego. Tę drogą płód jest odżywiany, natleniony i jednocześnie odprowadzone do krwiobiegu matki zużyte produkty przemiany materii.

Dziecko jest w wodach płodowych (przeciętna ilość do 800-120 ml). Spełnią one następująca role: ułatwiają wykonywanie ruchów, zabezpieczają płód przed urazami, chronią pępowinę, stwarzają dogodne warunki do krążenia pępowinowego, biorą udział w regulowaniu gospodarki wodnej i w pewnym stopniu są źródłem odżywczym.
Ciąża trwa 266 dni 280 dni licząc od daty ostatniej miesiączki, co stanowi 40 tygodni 9 miesięcy kalendarzowych 10 miesięcy księżycowych.

Obliczanie terminu porodu:
• Negelego wg daty ostatniej miesiączki w cyklach 28 dniowych, dodajemy 7 dni i odejmujemy 3 miesiące
- jeżeli cykl jest dłuższy niż 28 dni dodajemy różnicę;
- jeżeli cykl jest krótszy niż 28 dni odejmujemy różnicę.
• Na podstawie ruchów płodu 18-20 tygodni – pierwiastka; 16-20 tygodni - wieloródka;
• Wysokość dna macicy;
• Przy pomocy USG.

Badania w ciąży
• grupa krwi i czynnik Rh
• morfologia co miesiąc
• badanie moczu ogólne
• rozmaz cytologiczny lx
• badanie GO (na rzeżączkę) lx
• odczyn Wasermana WR 2x
• badanie Hbs (antygen wirusa żółtaczki)
• krzywa cukrowa
• USG - decyduje lekarz
• konsultacja internistyczna
• konsultacja stomatologiczna
• na każdej wizycie: RR, waga, ASP (tętno płodu).

Zmiany ogólnoustrojowe:
• Obciążony układ krążenia -zwiększona ilość krwi krążącej (anemia bardzo niebezpieczna dla dziecka)
• Zmiana toru oddychania na przeponowy:
• Układ moczowy narażony na infekcje z powodu utrudnionego odpływu moczu
• Zwolniona perystaltyka jelit, zaparcia, żylaki odbytu
• Żylaki kończyn dolnych: spowodowane uciskiem na naczynia żylne w obrębie miednicy, utrudniony odpływ krwi do kończyn:
• Skurcze łydek, przyczyną obniżony poziom fosforu, magnezu, wapnia lub kwasu foliowego.

sobota, 22 grudnia 2007

Jak często robić USG w ciąży?



Badania ultrasonograficzne należą do podstawowych metod diagnostycznych stosowanych w bezpiecznym prowadzeniu ciąży. Badanie ultrasonograficzne wykonywane jest drogą dopochwową oraz przezbrzuszną w trakcie ciąży.

Umożliwiają nieinwazyjne zbadanie narządu rodnego matki i rozwijającego się dziecka. Pomagają ocenić rozwój dziecka. Badanie USG stało się obecnie badaniem wykonywanym rutynowo u kobiet ciężarnych

Badanie USG jest metodą całkowicie bezpieczną zarówno dla matki, jak i dla rozwijającego się dziecka. Dlatego nie ma ograniczeń ani co do okresu ciąży, w którym może być przeprowadzone badanie, ani co do ilości badań wykonywanych w całej ciąży.

poniedziałek, 3 grudnia 2007

Bardzo ważne w ciąży

Świadomość własnego ciała zdobywana jest przez regularne wykonywanie ćwiczeń połączone z odpowiednim oddechem.

Dzięki regularnym ćwiczeniom korygujemy wadliwą postawę ciała, poprawiamy krążenie krwi oraz likwidujemy ociężałość. Bogata w tlen krew usuwa szkodliwe toksyny.

Po każdej sesji ćwiczeniowej podnosi się odporność, więc regularny program ćwiczeń chroni przed infekcjami. Twoje mięśnie stają się mocniejsze bardziej wytrzymałe - łatwiej będziesz sobie radzić z obowiązkami dnia codziennego.

Gimnastyka w ciąży zapobiega również wielu problemom w ciąży. Dzięki ćwiczeniom unikniesz zaparć, żylaków, bólów kręgosłupa, zachowasz też dobrą kondycję w czasie połogu.

Zanim zaczniesz ćwiczyć, warto wiedzieć, że:

- Należy ćwiczyć o ustalonej porze dnia, np. rano, wkrótce po przebudzeniu lub pod koniec dnia, wieczorem.
- Nie wolno ćwiczyć zaraz po posiłku; zależnie od wielkości porcji odczekaj od 2 do 4 godzin.
- Należy ubrać wygodne, luźne ubranie sportowe, zapewniające swobodę ruchów (najlepiej z bawełny, która zapewnia skórze oddychanie).
- Dobrym miejscem do ćwiczeń jest powierzchnia o miękkim pokryciu np. dywan, wykładzina lub parkiet. Unikaj nierównego podłoża. W zimie ćwicz w dobrze wywietrzonym pomieszczeniu, latem - przy otwartym oknie lub na świeżym powietrzu.
- Ćwicz na bosaka, chyba że jest ci zimno.
- Jeżeli ćwiczyłaś przed zajściem w ciążę, możesz nadal to praktykować, jednak z pewnymi zastrzeżeniami. W ciąży nie należy się przemęczać. Pocenie się, utrzymywanie tętna powyżej 100 uderzeń serca na minutę w ciągu pierwszych pięciu minut po zakończeniu gimnastyki to znak, że ćwiczenia są zbyt intensywne. Najlepsze są ćwiczenia z jogi, tai-chi lub zestawy ćwiczeń specjalnie opracowane dla kobiet w ciąży.
- Można zacząć ćwiczyć od 12. tygodnia ciąży. W pierwszym trymestrze, kiedy zachodzą duże zmiany w twoim organizmie, bardziej potrzebujesz relaksujących spacerów i ćwiczeń oddechowych. Jeżeli wcześniej miałaś okazję wykonywać tego typu ćwiczenia, możesz zacząć wykonywać je od samego początku ciąży.
- Skonsultuj się ze swoim ginekologiem zanim zaczniesz ćwiczyć. Pamiętaj, nawet jeżeli są przeciwwskazania do normalnych ćwiczeń, zawsze możesz wykonywać ćwiczenia oddechowe oraz ćwiczenia relaksacyjne.

Jednoznacznym przeciwwskazaniem do ćwiczeń jest przodujące łożysko, rozwarcie szyjki macicy oraz niewyjaśnione krwawienie z dróg rodnych.

- Ćwiczenia fizyczne należy łączyć z oddechem. Wydech powinien być dwa razy dłuższy niż wdech.
- Czas ćwiczeń powinien wynosić od 30 minut do godziny (w tym około 15 minut odpoczynku).
- Każda sesja ćwiczeniowa powinna się kończyć relaksem. Umiejętność głębokiego oddychania oraz prawidłowego relaksu jest niezbędnym elementem w przygotowaniu do porodu, być może nawet ważniejszym od ćwiczeń ogólnokształtujących.
- W podniesieniu sprawności pomogą codzienne ćwiczenia. Niech to będzie zaledwie 20 - 30 min.; ważne jest, by ćwiczenia wykonywać codziennie (co najmniej 4-5 razy w tygodniu).
- Słuchaj swojego ciała. Nie wykonuj ćwiczeń, które ci nie odpowiadają, a gdy odczuwasz zmęczenie, zrób przerwę, odpocznij.
- Zawsze zaczynaj od zestawu ćwiczeń podstawowych. Są to ćwiczenia rozgrzewające, poprawiające krążenie.



Relaks

Każda sesja gimnastyczna powinna się zakończyć relaksem Jest to niezbędny element każdego zestawu ćwiczeń dla kobiet w ciąży. Połóż się na boku z jedną poduszką pod głową i drugą pod nogą leżącą na górze, zgiętą w kolanie. Aby opanować umiejętność skutecznego rozluźniania mięśni, należy nauczyć się ich świadomego napinania.

Korzystając z obecności drugiej osoby, możesz kontrolować rytm - napinaj mięśnie przez ok. 5 sekund, następnie je rozluźnij. Przy napinaniu mięśni wykonaj wdech, przy rozluźnianiu - wydech. Napinaj pojedyncze grupy mięśniowe, zaczynając od mięśni twarzy, potem rąk, tułowia, brzucha, krocza, pośladków i nóg. Na koniec napnij na chwilę całe ciało i przejdź do całkowitego rozluźnienia.

Zamknij oczy i pozwól, aby twoje ciało bezwładnie leżało na podłodze. Oddychaj powoli i spokojnie. W czasie wydechów staraj się rozluźnić wszystkie części ciała. Jest to odpowiedni czas, by skupić się na swoim dziecku. Odpoczywaj w ten sposób przez co najmniej 10 minut. Potem powoli otwórz oczy, wyprostuj się i spokojnie wstań.

źródło: http://dziecko.onet.pl/

Niebezpieczna w ciąży

Jak donoszą naukowcy, synowie Amerykanek, które w ciąży jadły duże ilości wołowiny, mają o 25 procent mniej plemników i są narażeni na trzykrotnie wyższe ryzyko problemów z płodnością.

Przyczyną problemu mogą być anaboliczne steroidy używane w Stanach Zjednoczonych do karmienia bydła, donosi dr Shanna H. Swan z Centrum Medycznego Uniwersytetu w Rochester w swoim raporcie, opublikowanym w piśmie "Human Reproduction". Dodaje, że winne mogą być także pestycydy i inne zanieczyszczenia środowiska.

Jeśli niedobór plemników faktycznie zależy od hormonów zawartych w wołowinie, odkrycie Swan może okazać się "jedynie wierzchołkiem góry lodowej" - napisał biolog Frederick vom Saal z Uniwersytetu Missouri w artykule redakcyjnym, towarzyszącym publikacji wyników.

U córek kobiet jedzących w ciąży wołowinę te same hormony mogą wpływać na występowanie zespołu policystycznych jajników, wiek pokwitania i szybkość dojrzewania - wskazuje vom Saal.

- To mały, lecz istotny efekt - wyjaśnia dr Ted Schettler, specjalista zdrowia środowiskowego z Institute for Global Communications w San Francisco. - Nic w tym dziwnego. Im dokładniej przyglądamy się czynnikom dietetycznym, tym więcej wyciągamy interesujących wniosków o tym, jak dieta w trakcie ciąży wpływa na aspekty zdrowotne.

W hodowli bydła w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie stosuje się sześć hormonów stymulujących wzrost. Są to steroidy zarówno naturalne (estradiol, testosteron i progesteron), jak i syntetyczne (zeranol, octan trenbolonu oraz octan melengestrolu). Nie wszystkie z tych hormonów są metabolizowane w rzeźni.

Dietylostilbestrol (DES) był używany w Stanach Zjednoczonych w latach 1954-1979. Został wycofany po tym, jak badania wykazały, że fretki karmione odpadami kurczaków zawierających DES stawały się bezpłodne.

Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków ustanowiła limity dopuszczalnej zawartości hormonów w wołowinie. Według vom Saala, jeśli potwierdzą się doniesienia Swan, wartości te mogą wymagać powtórnej analizy.

W Europie używanie hormonów do produkcji wołowiny zostało zakazane w 1988 i od tego czasu trwa dyskusja między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi, dotycząca europejskich starań o zakaz importu zawierającej hormony wołowiny z Ameryki.

Doświadczenia na gryzoniach wykazały, że nawet najmniejsza dawka estrogenów, która dostanie się do macicy z pożywienia, może wpłynąć na liczbę plemników u męskiego potomstwa, jednak nikt dotąd nie próbował przeprowadzić takich badań u ludzi.

Swan i jej współpracownicy przebadali 387 partnerów ciężarnych kobiet w pięciu miastach w Stanach Zjednoczonych. Każdy z mężczyzn oddał próbkę swojej spermy, a ich matki wypełniły kwestionariusz dotyczący ich nawyków żywieniowych w ciąży.

Swan przyznaje, że kobiety mogły mieć problemy z przypomnieniem sobie diety sprzed 20 lat, ale okres ciąży jest wyjątkowy. - Kiedy jesteś w ciąży, bardzo zwracasz uwagę na to, co jesz - wyjaśnia Swan.

Matki były pytane, jak często jadły wołowinę i inne mięsa. Średnio spożywały wołowinę 4,5 razu w tygodniu, inne mięsa rzadziej.

Naukowcy odkryli, że im więcej wołowiny jadła kobieta w ciąży, tym mniejsza była ilość plemników w spermie jej syna. W przypadku potomków matek, które jadły wołowinę siedem razy w tygodniu i więcej, średnia liczba plemników była o 24,3 procenta niższa od wartości prawidłowych. I mimo tego, że mężczyznom tym udało się szczęśliwie zapłodnić swoje partnerki, wcześniej około trzykrotnie częściej konsultowali się z lekarzem zajmującym się leczeniem bezpłodności.

Naukowcy nie stwierdzili natomiast, żeby na płodność potomstwa wpływało palenie matki, jej zatrudnienie poza domem czy ilość dzieci przez nią posiadanych. Nie zebrano też wystarczającej ilości danych na temat podobnych skutków spożywania innych rodzajów mięs.

Wyniki badań można odnieść jedynie do kobiet żyjących w Ameryce Północnej, - wyjaśnia Swan - ponieważ na całym świecie sposoby hodowli bydła znacznie się różnią.

Swan podkreśla konieczność potwierdzenia wyników swoich badań i dodaje, że jest jeszcze za wcześnie, by zalecać kobietom w ciąży unikanie wołowiny. Jeśli jednak przyszła matka chce zachować ostrożność, może jeść wołowinę z hodowli ekologicznych albo zastąpić ją innymi wysokobiałkowymi produktami.

źródło: http://dziecko.onet.pl