poniedziałek, 7 kwietnia 2008

Alergiczka w ciąży

Dzięki lekom można z alergią żyć. Jednak gdy zachodzisz w ciążę, wszyscy wokół mówią, że musisz je odstawić, bo zaszkodzisz dziecku. Czy rzeczywiście nie masz innego wyjścia i gdy kichasz, jedynym ratunkiem jest wapno?

Na forach internetowych jest bardzo dużo wątków poświęconych alergii w okresie ciąży. Większość dziewczyn odstawia wszystkie leki, choć z trudem znoszą swoje alergiczne dolegliwości. Zaciskają zęby i cierpią. Robią to dla dobra swoich nienarodzonych jeszcze maleństw. Tymczasem zdaniem lekarzy, nie zawsze jest to rozsądne postępowanie, szczególnie w przypadku, gdy twoje reakcje alergiczne były dość intensywne. Przy astmie przerwanie leczenia na czas ciąży w ogóle nie wchodzi w grę.

Pojawia się i znika

Szalejąca w twym organizmie burza hormonów sprawia, że trudno przewidzieć jego reakcje. Może być tak, że podczas ciąży po raz pierwszy od lat w ogóle nie zauważysz, że trawy pylą, a może być i tak, że właśnie w ciągu tych dziewięciu miesięcy dowiesz się, co to alergia. Bez względu na rozwój wypadków, powinnaś ostrożniej niż zwykle podchodzić do produktów, które najczęściej wywołują uczulenia: cytrusów, czekolady, orzechów, owoców morza czy mleka i miodu.
Nie eksperymentuj też z nowymi kosmetykami – stosuj sprawdzone preparaty lub używaj tych z apteki. Jeśli do tej pory nie miałaś alergii, a pojawiły się objawy, które mogą na nią wskazywać, bez zwłoki skonsultuj się ze specjalistą.

Zaczęłaś – kontynuuj

Jeśli już wcześniej byłaś pacjentką alergologa, to nie ma powodu przerywać leczenia. Najważniejsze jest, byś jak najszybciej po stwierdzeniu ciąży go odwiedziła, bo być może okaże się, że ze względu na twój odmienny stan trzeba zmodyfikować leczenie i wymienić leki na bardziej bezpieczne dla rozwijającego się dziecka. To ważne, bo w przypadku ostrej alergii, której towarzyszą duszności, zrezygnowanie z leków może grozić dziecku niedotlenieniem. Czyli skutki unikania leczenia mogą być dużo groźniejsze niż ewentualny szkodliwy wpływ leków.
– Ważne jest przede wszystkim to, jaki był stan pacjentki przed zajściem w ciążę – mówi dr Janusz Czarski, alergolog z Kliniki Lux Med. – Lekarz może i powinien dokonać korekty stosowanych leków i wymienić np. te z grupy C. Jeśli jesteś w trakcie immunoterapii (odczulania), to możesz ją pod kontrolą lekarza kontynuować. To dlatego o tej formie walki z alergią warto pomyśleć jeszcze przed ciążą. Jednak po poczęciu nie wolno jej rozpoczynać.

ABC przyszłej mamy

– W ciąży nie stosujemy żadnego leku z grupy C i szukamy środka o podobnym działaniu w grupie leków z kategorii B – podkreśla dr Janusz Czarski. Leki przeciwhistaminowe w kategorii B, czyli dopuszczone do podawania w ciąży, to Claritine (loratadyna) oraz Zyrtec (cetyryzyna) i jego odpowiedniki: Allertec i Amertil. Preparatem z kategorii C, czyli zabronionym w ciąży, jest np. Telfast (feksofenydyna) – ze względu na wąski margines bezpieczeństwa w porównaniu z poprzednią grupą.
Z grupy steroidowych leków wziewnych, stosowanych w astmie oskrzelowej oraz w alergicznym zapaleniu błony śluzowej, w grupie B są zawierające jako substancję czynną budesonid np. Budesonid i Pulmicort. Z leków wziewnych rozszerzających oskrzela w ataku astmy, w bezpieczniejszej dla ciąży kategorii B są Atrovent (bromek ipratropium) i Berodual (bromek ipratropium + fenoterol). Inne leki tej grupy mogą hamować akcję porodową. Dopuszczony w ciąży jest lek o nazwie Singulair (montelukast), rekomendowany jako alternatywny dla grupy rozszerzającej oskrzela, do stosowania łącznie ze steroidami wziewnymi, celem zapobiegania zaostrzeniom astmy.

Zawsze pod kontrolą

Pamiętaj! Również w przypadku alergii obowiązuje żelazna zasada, że w ciąży nie przyjmuje się żadnych leków, nawet tych dostępnych bez recepty, bez konsultacji z lekarzem. Jeśli więc nie jesteś pod stałą opieką alergologa i do tej pory na własną rękę sięgałaś po leki dostępne bez recepty, to po stwierdzeniu, że jesteś w ciąży, jak najszybciej odstaw je i idź do lekarza. Bezpiecznie dla siebie i dziecka możesz jedynie stosować sól fizjologiczną i wodę morską do płukania nosa, a do łagodzenia podrażnienia skóry – Nanobase czy Alantan.
Możesz też pić wapno, ale nie więcej niż 1000 mg na dobę (nadmiar wapnia, szczególnie w połączeniu z witaminą C, może spowodować kamicę).

Odstaw krople i maści

– Krople do nosa często są przyczyną poważnych kłopotów, zresztą nie tylko w przypadku kobiet w ciąży – mówi dr Czarski. – Są dostępne bez recepty i wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że stosowane w nadmiarze mogą być szkodliwe. Paniom oczekującym dziecka zdecydowanie je odradzam. Nie powinno się też używać maści (Elidel czy Protopic) – to zbyt silne środki, by mieć z nimi do czynienia w ciąży.

Środki ostrożności

Najprościej byłoby unikać kontaktu z substancją, która cię uczula. Problem w tym, że zazwyczaj nie jest to w pełni możliwe. Łatwiej jest unikać alergenów pokarmowych; większe kłopoty może sprawiać np. sierść zwierząt. Szczególnie trudno jest uciec przed pyłkami roślin czy kurzem. Ale są sposoby, by zminimalizować ich ilość w otoczeniu.
Śledź komunikaty o pyleniu roślin – znajdziesz je w telewizyjnych i radiowych prognozach pogody oraz w internecie. Po przyjściu do domu przebierz się, a najlepiej od razu weź prysznic i umyj głowę. Oczy i nos możesz przepłukać przegotowaną wodą lub solą fizjologiczną. W suche dni unikaj otwierania okien. Najlepszą porą na wietrzenie i na spacery jest dla ciebie czas po deszczu oraz ranki i wieczory, gdy wilgoć sprawia, że w powietrzu jest mniej pyłków. To ważne nie tylko ze względu na twoje samopoczucie, ale także z uwagi na zdrowie dziecka po narodzeniu. Płód potrafi wytwarzać przeciwciała i może uczulać się, gdy alergeny przenikną do niego poprzez płyn owodniowy oraz łożysko.

Więcej ciekawych artykułów znajdziesz w kwietniowym numerze „M jak mama”

tekst: Agnieszka Paculanka
źródło: miesięcznik "M jak mama"
ostrzeżenie: Przed użyciem leku zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania, która zawiera wskazania, przeciwwskazania, dane dotyczące działań niepożądanych i dawkowania oraz informacje dotyczące stosowania produktu leczniczego, bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą

wtorek, 25 marca 2008

Najczęstsze problemy z karmieniem piersią


W okresie karmienia piersią spotkać Cię mogą takie trudności, jak zastój pokarmu oraz bolesność i pękanie brodawek. Obie te sytuacje mogą prowadzić do poważnego powikłania, jakim jest zapalenie sutka.



Zastój pokarmu


Do zastoju pokarmu dochodzi najczęściej w pierwszym tygodniu po porodzie i jest to związane z tzw. nawałem pokarmu, czyli przejściowo zwiększonym - ponad potrzeby dziecka - jego wytwarzaniem. Sytuacja taka jest wynikiem gwałtownego przestrojenia hormonalnego organizmu kobiety po porodzie. Należy w tym czasie zadbać o regularne, systematyczne opróżnianie piersi. Oczywiście najlepiej zrobi to dziecko, ale jeżeli pokarmu jest więcej, niż zdoła ono wyssać, to należy go dodatkowo odciągać.

Inną przyczyną nadmiaru pokarmu może być zbyt rzadkie i zbyt krótkie przystawianie dziecka do piersi. Może to wynikać z dopajania noworodka lub niemowlęcia, szczególnie jeżeli podaje mu się słodkie płyny. Dziecko nie odczuwa wtedy głodu i rzadziej upomina się o pierś, ssie nie dość często i krótko. Powoduje to zaleganie pokarmu w sutku, a wkrótce może doprowadzić do zmniejszenia i zaniku produkcji pokarmu. Przypomnijmy jeszcze raz: w pierwszych 4-6 miesiącach życia dziecka pokarm matki jest dla niego najlepszy i wystarczający - zaspokaja całkowicie jego zapotrzebowanie na składniki odżywcze, energię i płyny.
Zastój pokarmu może być także związany z zaburzeniem odruchu samoistnego wypływania pokarmu. Sprzyja temu niepokój matki, pośpiech, nerwowa atmosfera. Należy zadbać o relaks, do karmienia wybrać miejsce kameralne, zaciszne. Pomocne mogą okazać się podjęzykowe tabletki oksytocyny, wspomagające odruch wypływania pokarmu. Gdy dochodzi do zastoju pokarmu, piersi stają się obrzmiałe, bolesne przy najmniejszym dotyku. Ciepłota ciała zwykle podnosi się i występuje stan podgorączkowy. Przystawianie dziecka do piersi jest nieprzyjemne i sprawia ból. Ale nie ma rady, jedynym postępowaniem w takich sytuacjach jest opróżnienie piersi z pokarmu, najlepiej przez częste przystawianie dziecka, a jeżeli nie ma ono aż takiego apetytu, to trzeba odciągać pokarm.
W ten sposób zapobiegamy dalszemu zaleganiu pokarmu, a przede wszystkim - zapaleniu i ropniowi sutka. Aby nie dopuścić do ponownego zalegania, trzeba pamiętać o częstym przystawianiu dziecka i przestrzeganiu właściwej
techniki karmienia oraz zapewnić sobie spokojną i przyjemną atmosferę. Pomaga stosowanie chłodnych okładów na sutki w przerwach między karmieniami.
Polecaną metodą jest stosowanie okładów z liści chłodnej, uprzednio rozbitej białej kapusty. Na 20-30 minut przed karmieniem należy zmienić okład na ciepły w celu poprawienia odruchu wypływania pokarmu. Wypływanie pokarmu wspomaga także lekkie głaskanie piersi od podstawy w kierunku brodawki. Po uzgodnieniu z lekarzem można także przyjmować oksytocynę (tabletki podjęzykowe) na 20-30 minut przed karmieniem. Jeżeli pierś po karmieniu jest jeszcze pełna, zawsze należy pokarm odciągnąć.
W przypadku zastoju pokarmu, gdy pojawi się gorączka, zaczerwienienie i bolesność sutka lub wyciek z brodawki ma kolor inny niż biały - należy jak najszybciej skontaktować się z lekarzem.

Bolesność i pękanie brodawek sutkowych

Drugim problemem związanym z początkowym okresem karmienia piersią jest bolesność, a nawet pękanie brodawek sutkowych. Dotyczy to przede wszystkim matek, które karmią po raz pierwszy, a spowodowane jest nieprawidłową technikę karmienia. Przyczyna to zbyt płytkie wprowadzanie piersi do jamy ustnej noworodka.
Dziecko ma wtedy trudność z pobraniem odpowiedniej ilości pokarmu, nerwowo gryzie brodawkę, co najczęściej prowadzi do jej uszkodzenia (charakterystyczne linijne pęknięcia). W dodatku przy takim nieprawidłowym karmieniu nie najada się, co manifestuje płaczem i niechęcią do ssania. Zrozpaczone matki najczęściej sięgają wtedy po butelkę i dokarmiają dzieci, tym bardziej że przystawienie do piersi przy pękniętej brodawce jest bolesne. Tworzy się błędne koło prowadzące do zanikania pokarmu i zaprzestania karmienia piersią. A przecież można tego uniknąć, jeżeli pamięta się o podstawowych zasadach karmienia piersią.

Inną przyczyną pękania i bolesności brodawek jest zasypianie dziecka z brodawką w ustach. Gdy dziecko śpi, brodawka wysuwa się z jego ust, a odruchowe ssanie przez sen powoduje uszkodzenie zbyt płytko podanej piersi. Wreszcie - w przypadku znacznego zastoju pokarmu trudno jest właściwie przystawić dziecko do piersi (napięta otoczka brodawki), co w konsekwencji może prowadzić do uszkodzenia brodawki.
Co zrobić, jeżeli do uszkodzenia brodawki już doszło? Przede wszystkim nie trzeba przerywać karmienia piersią. Najważniejsze to skorygować technikę karmienia i prawidłowo przystawiać dziecko, tak aby obejmowało i ssało tkankę około 1,5 cm wokół brodawki, a nie samą tylko brodawkę. Zadziwiające jest, jak szybko brodawka wówczas goi się. Oczywiście początkowo, nawet jeśli już prawidłowo podajesz pierś do karmienia, możesz odczuwać dyskomfort przy karmieniu, ale już po jednym - dwóch dniach sytuacja poprawia się. Jeżeli ból jest tak duży, że nie jesteś w stanie karmić z obolałej piersi, możesz zaprzestać jej podawania na dzień lub dwa. W tym czasie odciągaj pokarm z chorej piersi i karm dziecko na zmianę raz z piersi zdrowej, a raz - pokarmem odciągniętym, używając łyżeczki lub strzykawki. Można pozostawiać po karmieniu na obolałej brodawce kroplę zaschniętego pokarmu, co ma właściwości kojące i przyśpiesza gojenie pęknięcia.
Pomocne może okazać się noszenie nakładek ochronnych na sutki. Są one podobne do nakładek korekcyjnych, mają tylko większy otwór i zapobiegają drażnieniu brodawek przez bieliznę. Błędem jest stosowanie ochraniaczy na brodawki sutkowe - tzw. kapturków, które powodują zaburzenie mechanizmu ssania.

Zbyt mała ilość pokarmu

Objętość powstającego pokarmu jest zależna od częstości i długości karmień. Im częściej opróżniane są piersi, tym więcej pokarmu jest wytwarzane. W ten sposób dziecko reguluje ilość pokarmu produkowanego przez organizm matki. Dzieje się tak tylko wtedy, gdy jest ono karmione na żądanie, a więc zawsze, gdy tylko jest głodne. Dokarmianie i dopajanie dziecka powoduje, że z czasem ilość pokarmu zmniejsza się, gdyż wypada jedno z karmień i organizm matki otrzymuje błędną informację, że dziecko potrzebuje go mniej.
Jeśli Twoje dziecko jest głodne po karmieniu jedną piersią, to należy przystawić je do drugiej piersi. Jeżeli mimo to nie najada się, należy częściej je karmić, wtedy zwiększy się też ilość mleka. Natomiast włączanie sztucznego pożywienia powoduje, że pokarm stopniowo zanika. Noworodek i niemowlę informują o głodzie płaczem. Jednak nie zawsze płacz oznacza głód. Dlatego zanim stwierdzisz, że przyczyną płaczu dziecka jest zbyt mała ilość pokarmu, przewiń je i sprawdź, czy wszystko z nim w porządku. Każda matka po krótkim czasie świetnie orientuje się, co w danej sytuacji oznacza płacz dziecka i czego mu brakuje. Być może Twój maluch po prostu chce być dłużej przytulany. Najlepszym wskaźnikiem, czy dziecko ma zapewnioną odpowiednią ilość pokarmu, jest przyrost wagi. Jednak nie należy ważyć go każdego dnia, a tym bardziej po każdym posiłku, gdyż istnieją pewne wahania masy ciała w tak krótkim okresie i jest to prawidłowe. Ważenie powinno odbywać się przynajmniej raz na tydzień. Pozwoli Ci to nie obawiać się, że możesz głodzić malucha.
Nie porównuj swojego dziecka z innymi, być może większymi. Jeżeli rośnie harmonijnie, często się uśmiecha, jest spokojne i zrelaksowane - to znaczy, że otrzymuje wystarczającą ilość pokarmu.

Choroba matki a karmienie piersią

W przypadku chorób infekcyjnych nie ma potrzeby zaprzestawania karmienia piersią. Dziecko styka się z tymi samymi drobnoustrojami co matka (wszak większość czasu przebywa z nią lub w tym samym środowisku), więc i tak może u niego wystąpić podobna infekcja. U noworodka i niemowlęcia układ obronny organizmu (układ immunologiczny) nie jest jeszcze w pełni wykształcony i sprawny. Natomiast w pokarmie matki znajdują się liczne substancje wytwarzane przez matkę po kontakcie z zakażeniem, chroniące dziecko przed drobnoustrojami, z którymi ona się zetknęła. Nieco inaczej przedstawia się sprawa z kobietami przewlekle chorymi, przyjmującymi stale leki. Jeżeli jesteś w takiej sytuacji, rozważ z lekarzem wpływ karmienia na postęp choroby, a także działanie stosowanych leków na dziecko.

Leki a karmienie piersią

Pamiętaj, abyś zawsze, ilekroć jesteś u lekarza i ten przepisuje Ci leki - informowała go, że karmisz. Zwykle można wybrać takie medykamenty, które nie będą szkodliwe dla dziecka. Jeżeli jednak nie ma takiej możliwości, to należy zaprzestać przystawiania dziecka na czas przyjmowania leku i podawać mieszanki sztuczne. Można i zachęcamy do tego - w tym czasie odciągać pokarm, aby jego ilość nie zmniejszała się i by po zaprzestaniu leczenia ponownie dostarczyć swemu maleństwu to, co dla niego najlepsze. Zawsze zapytaj lekarza, po jakim czasie od przyjęcia ostatniej dawki leku możesz znów zacząć karmić. Pamiętaj, że niektóre leki (czasami nawet te, które były stosowane w ciąży), mogą przedostawać się do mleka matki i być bardzo niebezpieczne dla dziecka. Zawsze zapytaj swojego lekarza, czy przyjmując dany lek, możesz karmić piersią.

sobota, 23 lutego 2008

Mity na temat ciąży


Kiedy się dowiadujesz, że będziesz mamą cieszysz się niewspółmiernie, a tu słyszysz ciągle od ciotek, babci czy znajomych takie przesądy, że już sama nie wiesz w co masz wierzyć, a w co nie. Istnieje kilka takichpowszechnie głoszonych przez społeczeństwo.

Do najciekawszych można zaliczyć:

-jeśli duży ma kobieta brzuch to z pewnością będzie duże dziecko, a jeśli brzuszek jest mały i lekko tylko okrągły to dziecko będzie chude i mizerne
-jeśli kobieta je ostre rzeczy to urodzi na 100 procent syna, natomiast jeżeli pochłania duże ilości słodyczy to urodzi ‘słodziutką’ dziewczynkę
-jeżeli brzuch jest wysoko to z pewnością będzie chłopak, jeżeli zaś jest nisko to będzie dziewczynka
-jeżeli kobieta jest w dwóch ostatnich miesiącach ciąży i podnosi za długo ręce do góry(myje okna) to dziecko może się okręcić pępowiną
-jeśli kobieta ma małe piersi to nie wykarmi swojego maleństwa, ponieważ będzie miała mało i bezwartościowego pokarmu
-jeżeli kobieta w ciąży zapatrzy się na rudego to dziecko może urodzić się rude
-jeśli kobieta natomiast zapatrzy się na kogoś brzydkiego(np. na kogoś ze zdeformowaną twarzą) to istnieje prawdopodobieństwo, że jej dziecko będzie do takiej osoby podobne
-jeżeli kobieta około 8 miesiąca odczuwa przez jakiś czas zgagę to znak, że jej dziecko urodzi się z gęstymi włosami
-jeśli kobieta się czegoś wystraszy i się złapie np. za policzek to dziecko urodzi się z tzw. ‘myszką’(jest to po prostu znamię) w tym miejscu
-jeżeli przyszła mama pięknie wygląda, ma promienistą cerę, lśniące włosy i twarz bez opuchlizny to urodzi chłopca, ponieważ córeczka odbiera urodę
-jeśli kobieta ma mdłości wieczorem to urodzi się chłopczyk, natomiast jeżeli ma uporczywe poranne mdłości to z pewnością będzie dziewczynka
-jeżeli kobieta śpi np. do 11 to dziecko jak się urodzi też będzie tyle samo spało

Powyższe ‘pseudo-prawdy’ to tylko wymysły naszych babć, które mimo wszystko w to bezgranicznie od zawsze wierzą. Jednak żadne z tych stwierdzeń nie zostało potwierdzone naukowo. Sama wiem po sobie, że mówiłam nieraz, jak ktoś mi któryś z powyższych przesądów powiedział, że w to nie wierzę, ale jednak gdzieś tam podświadomie później o tym rozmyślałam. Można wierzyć w te przesądy, jednak nie wolno dać się zwariować, ponieważ przeanalizujemy jakieś stwierdzenie i dopiero wtedy możemy wpaść w błędne koło- nastawimy się na córeczkę, wszystko dla niej kupimy, bo tak wynika z przesądów i przede wszystkim wszyscy tak mówią, a tu przychodzi na świat chłopczyk. I co wtedy? Oczywiście wielkie rozczarowanie!

Dlatego kobieta powinna zaufać tylko i wyłącznie swojej intuicji, a ta z reguły w trakcie ciąży jest niezawodna.

czwartek, 24 stycznia 2008

Niedobór żelaza u matki

Niedobór żelaza u matki osłabia jej więź z noworodkiem

Umiarkowane niedobory żelaza u kobiet po porodzie mogą osłabiać emocjonalną więź z noworodkiem - zaobserwował zespół naukowców z Afryki i USA.

Niedobory żelaza są częstą konsekwencją porodu u kobiet, które w czasie ciąży nie stosowały preparatów z tym pierwiastkiem. Wcześniej udało się wykazać, że mogą one sprzyjać depresji poporodowej i osłabiać sprawność umysłową u kobiet.

Najnowsze badania przeprowadzono w Republice Południowej Afryki w grupie 95 "świeżo upieczonych" matek. Większość z nich (64) miała łagodne niedobory żelaza.

W 10 tygodniu po porodzie badacze nagrywali na wideo kobiety w czasie kontaktów z dzieckiem. Następnie połowa matek z niskim poziomem żelaza we krwi dostała preparaty uzupełniające jego niedobory. Po 9 miesiącach sesję nagrań wideo powtórzono.

Okazało się, że matki z łagodnymi niedoborami żelaza miały mniej rozwiniętą więź emocjonalną z dzieckiem, niż kobiety, które miały dobry poziom żelaza lub którym uzupełniono jego braki. Na przykład były mniej wrażliwe na sygnały wysyłane przez niemowlę, częściej przerywały mu zabawę w niewłaściwym momencie, częściej były też znużone i okazywały dziecku mniej czułości.

Dzieci tych kobiet również zachowywały się inaczej, niż rówieśnicy z pozostałych dwóch grup. Na przykład gdy oddalały się od matki miały mniejszą potrzebę by się z nią kontaktować.

Badacze uważają, że po porodzie matki powinny kontrolować poziom żelaza we krwi. Łagodne niedobory tego pierwiastka mogą bowiem poważnie zakłócić kontakty między matką a dzieckiem, a bardzo łatwo je uzupełnić.


Źródło: (PAP)

Przed zajściem w ciążę

Wiele kobiet chciałoby wiedzieć, czy są płodne. Takich obaw nie powinny mieć kobiety zdrowe, to znaczy kobiety w wieku 18-40 lat, które nigdy dotąd nie miały żadnych poronień, które mają regularne cykle miesiączkowe i przeprowadzane u nich rutynowe badania ginekologiczne nie wykazują odchyleń od normy.

Jeśli cykle miesiączkowe są nieregularne, ich przyczyną są zwykle zaburzenia jajeczkowania. W takich przypadkach można skorzystać z tzw. "testów płodności". Dzięki nim dowiemy się, kiedy (i czy) występuje jajeczkowanie. Możemy je również wykorzystać do zaplanowania współżycia w najbardziej płodnym okresie.

Po sprawdzeniu swojego ogólnego stanu zdrowia i wykonaniu badań wykluczających - u kobiety - aktywną formę którejś z chorób odzwierzęcych (np. toksoplazmozy) zaleca się regularne współżycie bez zabezpieczenia. Trzeba pamiętać o przyjmowaniu kwasu foliowego w dawce 0,4 mg dziennie. Jeżeli przez okres 12 miesięcy kobieta nie zajdzie w ciążę, to wtedy warto zacząć myśleć o badaniach, również o badaniach partnera.

Współcześnie coraz więcej kobiet odkłada decyzję o macierzyństwie, nawet do 35. roku życia. Taka taktyka życiowa może skutkować koniecznością korzystania z technik rozrodu wspomaganego. Najczęstszą z nich jest stymulacja jajeczkowania (podawanie odpowiednich leków). Najbardziej zaawansowana technika w tym zakresie to zapłodnienie pozaustrojowe (od mężczyzny pobiera się nasienie i łączy w warunkach laboratoryjnych z komórkami jajowymi pobranymi od kobiety) z późniejszym transferem powstałego w ten sposób embrionu do macicy. Są lekarze, którzy zbyt długo zwlekają z zaproponowaniem pacjentce zapłodnienia pozaustrojowego (in vitro fertilization - IVF). Jeżeli kobieta ma ponad 30 lat i nie udaje się jej w normalnych warunkach zajść w ciążę, to zwlekanie z podjęciem takiej decyzji zmniejsza jej - i tak już ograniczone - szanse na posiadanie potomstwa.

Kiedy zaczyna się ciąża?

Z fizjologicznego punktu widzenia nikt nie ma już wątpliwości co do początku ciąży. Ale w życiu kobiety każda druga połowa cyklu miesiączkowego może być właśnie początkiem rozwoju ciąży. Zarówno w przypadku jej zaistnienia, jak i bez ciąży druga połowa cyklu miesiączkowego przebiega podobnie: narządy płciowe kobiety podlegają przemianom umożliwiającym utrzymanie ciąży - błona śluzowa macicy pogrubia się, w jajnikach powstaje ciałko żółte przekształcające się potem w tzw. ciałko żółte ciążowe. Właśnie tutaj wytwarzany jest progesteron umożliwiający utrzymanie ciąży.


http://dziecko.onet.pl/543,4,4,przed_zajsciem_w_ciaze,artykul.html

środa, 2 stycznia 2008

Przebieg ciąży fizjologicznej

Ciąża rozpoczyna się od chwili połączenia komórki rozrodczej żeńskiej, czyli jaja z komórką rozrodczą męską plemnikiem. Ten moment nazywamy zapłodnieniem. Zapłodnienie następuje w jajowodzie. Powstała zygota po 5-6 dniach poprzez ruchy perystaltyczne jajowodu zostaje przesunięta do jamy macicy, gdzie implantuje i może dalej rozwijać się przechodząc poszczególne etapy. Zagnieżdżając się w błonie śluzowej macicy jest w stadium blastocysty. Po pęknięciu pęcherzyka Graffa w jajniku powstało ciałko żółte, które wytwarza hormon progesteron tzw. Opiekuńczy ciąży. Po upływie 4 miesięcy ciąży tę czynność przejmuje łożysko.

Wskutek intensywnych podziałów następuje tworzenie się zróżnicowanych komórek, które tworzą zawiązki narządów. Jest to okres tzw. Organogenezy, trwa to ok. 7 tygodnia ciąży. To najważniejszy okres, który decyduje o jakości przyszłego człowieka. Komórek zewnętrznych tzw. trofoblastu rozwija się łożysko, błony płodowe i pępowina. Trofoblast zagnieżdża się w błonę śluzową macicy i wkrótce całość tworzy jajo płodowe z rozwijającym się płodem w środku otoczonym wodami płodowymi.

Połączenie dziecka przez pępowinę do łożyska i matki. Na granicy łożyska z błoną śluzowa macicy odbywa się wymiana pomiędzy matką, a dzieckiem substancji odżywczych. Wymiana odbywa się na granicy dwóch krwiobiegów: matczynego i płodowego. Tę drogą płód jest odżywiany, natleniony i jednocześnie odprowadzone do krwiobiegu matki zużyte produkty przemiany materii.

Dziecko jest w wodach płodowych (przeciętna ilość do 800-120 ml). Spełnią one następująca role: ułatwiają wykonywanie ruchów, zabezpieczają płód przed urazami, chronią pępowinę, stwarzają dogodne warunki do krążenia pępowinowego, biorą udział w regulowaniu gospodarki wodnej i w pewnym stopniu są źródłem odżywczym.
Ciąża trwa 266 dni 280 dni licząc od daty ostatniej miesiączki, co stanowi 40 tygodni 9 miesięcy kalendarzowych 10 miesięcy księżycowych.

Obliczanie terminu porodu:
• Negelego wg daty ostatniej miesiączki w cyklach 28 dniowych, dodajemy 7 dni i odejmujemy 3 miesiące
- jeżeli cykl jest dłuższy niż 28 dni dodajemy różnicę;
- jeżeli cykl jest krótszy niż 28 dni odejmujemy różnicę.
• Na podstawie ruchów płodu 18-20 tygodni – pierwiastka; 16-20 tygodni - wieloródka;
• Wysokość dna macicy;
• Przy pomocy USG.

Badania w ciąży
• grupa krwi i czynnik Rh
• morfologia co miesiąc
• badanie moczu ogólne
• rozmaz cytologiczny lx
• badanie GO (na rzeżączkę) lx
• odczyn Wasermana WR 2x
• badanie Hbs (antygen wirusa żółtaczki)
• krzywa cukrowa
• USG - decyduje lekarz
• konsultacja internistyczna
• konsultacja stomatologiczna
• na każdej wizycie: RR, waga, ASP (tętno płodu).

Zmiany ogólnoustrojowe:
• Obciążony układ krążenia -zwiększona ilość krwi krążącej (anemia bardzo niebezpieczna dla dziecka)
• Zmiana toru oddychania na przeponowy:
• Układ moczowy narażony na infekcje z powodu utrudnionego odpływu moczu
• Zwolniona perystaltyka jelit, zaparcia, żylaki odbytu
• Żylaki kończyn dolnych: spowodowane uciskiem na naczynia żylne w obrębie miednicy, utrudniony odpływ krwi do kończyn:
• Skurcze łydek, przyczyną obniżony poziom fosforu, magnezu, wapnia lub kwasu foliowego.

sobota, 22 grudnia 2007

Jak często robić USG w ciąży?



Badania ultrasonograficzne należą do podstawowych metod diagnostycznych stosowanych w bezpiecznym prowadzeniu ciąży. Badanie ultrasonograficzne wykonywane jest drogą dopochwową oraz przezbrzuszną w trakcie ciąży.

Umożliwiają nieinwazyjne zbadanie narządu rodnego matki i rozwijającego się dziecka. Pomagają ocenić rozwój dziecka. Badanie USG stało się obecnie badaniem wykonywanym rutynowo u kobiet ciężarnych

Badanie USG jest metodą całkowicie bezpieczną zarówno dla matki, jak i dla rozwijającego się dziecka. Dlatego nie ma ograniczeń ani co do okresu ciąży, w którym może być przeprowadzone badanie, ani co do ilości badań wykonywanych w całej ciąży.

poniedziałek, 3 grudnia 2007

Bardzo ważne w ciąży

Świadomość własnego ciała zdobywana jest przez regularne wykonywanie ćwiczeń połączone z odpowiednim oddechem.

Dzięki regularnym ćwiczeniom korygujemy wadliwą postawę ciała, poprawiamy krążenie krwi oraz likwidujemy ociężałość. Bogata w tlen krew usuwa szkodliwe toksyny.

Po każdej sesji ćwiczeniowej podnosi się odporność, więc regularny program ćwiczeń chroni przed infekcjami. Twoje mięśnie stają się mocniejsze bardziej wytrzymałe - łatwiej będziesz sobie radzić z obowiązkami dnia codziennego.

Gimnastyka w ciąży zapobiega również wielu problemom w ciąży. Dzięki ćwiczeniom unikniesz zaparć, żylaków, bólów kręgosłupa, zachowasz też dobrą kondycję w czasie połogu.

Zanim zaczniesz ćwiczyć, warto wiedzieć, że:

- Należy ćwiczyć o ustalonej porze dnia, np. rano, wkrótce po przebudzeniu lub pod koniec dnia, wieczorem.
- Nie wolno ćwiczyć zaraz po posiłku; zależnie od wielkości porcji odczekaj od 2 do 4 godzin.
- Należy ubrać wygodne, luźne ubranie sportowe, zapewniające swobodę ruchów (najlepiej z bawełny, która zapewnia skórze oddychanie).
- Dobrym miejscem do ćwiczeń jest powierzchnia o miękkim pokryciu np. dywan, wykładzina lub parkiet. Unikaj nierównego podłoża. W zimie ćwicz w dobrze wywietrzonym pomieszczeniu, latem - przy otwartym oknie lub na świeżym powietrzu.
- Ćwicz na bosaka, chyba że jest ci zimno.
- Jeżeli ćwiczyłaś przed zajściem w ciążę, możesz nadal to praktykować, jednak z pewnymi zastrzeżeniami. W ciąży nie należy się przemęczać. Pocenie się, utrzymywanie tętna powyżej 100 uderzeń serca na minutę w ciągu pierwszych pięciu minut po zakończeniu gimnastyki to znak, że ćwiczenia są zbyt intensywne. Najlepsze są ćwiczenia z jogi, tai-chi lub zestawy ćwiczeń specjalnie opracowane dla kobiet w ciąży.
- Można zacząć ćwiczyć od 12. tygodnia ciąży. W pierwszym trymestrze, kiedy zachodzą duże zmiany w twoim organizmie, bardziej potrzebujesz relaksujących spacerów i ćwiczeń oddechowych. Jeżeli wcześniej miałaś okazję wykonywać tego typu ćwiczenia, możesz zacząć wykonywać je od samego początku ciąży.
- Skonsultuj się ze swoim ginekologiem zanim zaczniesz ćwiczyć. Pamiętaj, nawet jeżeli są przeciwwskazania do normalnych ćwiczeń, zawsze możesz wykonywać ćwiczenia oddechowe oraz ćwiczenia relaksacyjne.

Jednoznacznym przeciwwskazaniem do ćwiczeń jest przodujące łożysko, rozwarcie szyjki macicy oraz niewyjaśnione krwawienie z dróg rodnych.

- Ćwiczenia fizyczne należy łączyć z oddechem. Wydech powinien być dwa razy dłuższy niż wdech.
- Czas ćwiczeń powinien wynosić od 30 minut do godziny (w tym około 15 minut odpoczynku).
- Każda sesja ćwiczeniowa powinna się kończyć relaksem. Umiejętność głębokiego oddychania oraz prawidłowego relaksu jest niezbędnym elementem w przygotowaniu do porodu, być może nawet ważniejszym od ćwiczeń ogólnokształtujących.
- W podniesieniu sprawności pomogą codzienne ćwiczenia. Niech to będzie zaledwie 20 - 30 min.; ważne jest, by ćwiczenia wykonywać codziennie (co najmniej 4-5 razy w tygodniu).
- Słuchaj swojego ciała. Nie wykonuj ćwiczeń, które ci nie odpowiadają, a gdy odczuwasz zmęczenie, zrób przerwę, odpocznij.
- Zawsze zaczynaj od zestawu ćwiczeń podstawowych. Są to ćwiczenia rozgrzewające, poprawiające krążenie.



Relaks

Każda sesja gimnastyczna powinna się zakończyć relaksem Jest to niezbędny element każdego zestawu ćwiczeń dla kobiet w ciąży. Połóż się na boku z jedną poduszką pod głową i drugą pod nogą leżącą na górze, zgiętą w kolanie. Aby opanować umiejętność skutecznego rozluźniania mięśni, należy nauczyć się ich świadomego napinania.

Korzystając z obecności drugiej osoby, możesz kontrolować rytm - napinaj mięśnie przez ok. 5 sekund, następnie je rozluźnij. Przy napinaniu mięśni wykonaj wdech, przy rozluźnianiu - wydech. Napinaj pojedyncze grupy mięśniowe, zaczynając od mięśni twarzy, potem rąk, tułowia, brzucha, krocza, pośladków i nóg. Na koniec napnij na chwilę całe ciało i przejdź do całkowitego rozluźnienia.

Zamknij oczy i pozwól, aby twoje ciało bezwładnie leżało na podłodze. Oddychaj powoli i spokojnie. W czasie wydechów staraj się rozluźnić wszystkie części ciała. Jest to odpowiedni czas, by skupić się na swoim dziecku. Odpoczywaj w ten sposób przez co najmniej 10 minut. Potem powoli otwórz oczy, wyprostuj się i spokojnie wstań.

źródło: http://dziecko.onet.pl/

Niebezpieczna w ciąży

Jak donoszą naukowcy, synowie Amerykanek, które w ciąży jadły duże ilości wołowiny, mają o 25 procent mniej plemników i są narażeni na trzykrotnie wyższe ryzyko problemów z płodnością.

Przyczyną problemu mogą być anaboliczne steroidy używane w Stanach Zjednoczonych do karmienia bydła, donosi dr Shanna H. Swan z Centrum Medycznego Uniwersytetu w Rochester w swoim raporcie, opublikowanym w piśmie "Human Reproduction". Dodaje, że winne mogą być także pestycydy i inne zanieczyszczenia środowiska.

Jeśli niedobór plemników faktycznie zależy od hormonów zawartych w wołowinie, odkrycie Swan może okazać się "jedynie wierzchołkiem góry lodowej" - napisał biolog Frederick vom Saal z Uniwersytetu Missouri w artykule redakcyjnym, towarzyszącym publikacji wyników.

U córek kobiet jedzących w ciąży wołowinę te same hormony mogą wpływać na występowanie zespołu policystycznych jajników, wiek pokwitania i szybkość dojrzewania - wskazuje vom Saal.

- To mały, lecz istotny efekt - wyjaśnia dr Ted Schettler, specjalista zdrowia środowiskowego z Institute for Global Communications w San Francisco. - Nic w tym dziwnego. Im dokładniej przyglądamy się czynnikom dietetycznym, tym więcej wyciągamy interesujących wniosków o tym, jak dieta w trakcie ciąży wpływa na aspekty zdrowotne.

W hodowli bydła w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie stosuje się sześć hormonów stymulujących wzrost. Są to steroidy zarówno naturalne (estradiol, testosteron i progesteron), jak i syntetyczne (zeranol, octan trenbolonu oraz octan melengestrolu). Nie wszystkie z tych hormonów są metabolizowane w rzeźni.

Dietylostilbestrol (DES) był używany w Stanach Zjednoczonych w latach 1954-1979. Został wycofany po tym, jak badania wykazały, że fretki karmione odpadami kurczaków zawierających DES stawały się bezpłodne.

Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków ustanowiła limity dopuszczalnej zawartości hormonów w wołowinie. Według vom Saala, jeśli potwierdzą się doniesienia Swan, wartości te mogą wymagać powtórnej analizy.

W Europie używanie hormonów do produkcji wołowiny zostało zakazane w 1988 i od tego czasu trwa dyskusja między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi, dotycząca europejskich starań o zakaz importu zawierającej hormony wołowiny z Ameryki.

Doświadczenia na gryzoniach wykazały, że nawet najmniejsza dawka estrogenów, która dostanie się do macicy z pożywienia, może wpłynąć na liczbę plemników u męskiego potomstwa, jednak nikt dotąd nie próbował przeprowadzić takich badań u ludzi.

Swan i jej współpracownicy przebadali 387 partnerów ciężarnych kobiet w pięciu miastach w Stanach Zjednoczonych. Każdy z mężczyzn oddał próbkę swojej spermy, a ich matki wypełniły kwestionariusz dotyczący ich nawyków żywieniowych w ciąży.

Swan przyznaje, że kobiety mogły mieć problemy z przypomnieniem sobie diety sprzed 20 lat, ale okres ciąży jest wyjątkowy. - Kiedy jesteś w ciąży, bardzo zwracasz uwagę na to, co jesz - wyjaśnia Swan.

Matki były pytane, jak często jadły wołowinę i inne mięsa. Średnio spożywały wołowinę 4,5 razu w tygodniu, inne mięsa rzadziej.

Naukowcy odkryli, że im więcej wołowiny jadła kobieta w ciąży, tym mniejsza była ilość plemników w spermie jej syna. W przypadku potomków matek, które jadły wołowinę siedem razy w tygodniu i więcej, średnia liczba plemników była o 24,3 procenta niższa od wartości prawidłowych. I mimo tego, że mężczyznom tym udało się szczęśliwie zapłodnić swoje partnerki, wcześniej około trzykrotnie częściej konsultowali się z lekarzem zajmującym się leczeniem bezpłodności.

Naukowcy nie stwierdzili natomiast, żeby na płodność potomstwa wpływało palenie matki, jej zatrudnienie poza domem czy ilość dzieci przez nią posiadanych. Nie zebrano też wystarczającej ilości danych na temat podobnych skutków spożywania innych rodzajów mięs.

Wyniki badań można odnieść jedynie do kobiet żyjących w Ameryce Północnej, - wyjaśnia Swan - ponieważ na całym świecie sposoby hodowli bydła znacznie się różnią.

Swan podkreśla konieczność potwierdzenia wyników swoich badań i dodaje, że jest jeszcze za wcześnie, by zalecać kobietom w ciąży unikanie wołowiny. Jeśli jednak przyszła matka chce zachować ostrożność, może jeść wołowinę z hodowli ekologicznych albo zastąpić ją innymi wysokobiałkowymi produktami.

źródło: http://dziecko.onet.pl

czwartek, 29 listopada 2007

Krwawienia podczas ciąży

Przede wszystkim należy powiedzieć, że podczas ciąży nie występuje miesiączka. Mogą natomiast wystąpić krwawienia bądź plamienia, które mogą być mylone z miesiączką. Występujące krwawienia mogą również świadczyć o zagrożeniu dla życia płodu i/lub matki

Krwawienia podczas ciąży mogą zdarzyć się w dowolnym okresie jej trwania i o zróżnicowanym nasileniu. Przyczyn występowania krwawień jest wiele. Jedne są groźne dla życia matki i dziecka, drugie niekoniecznie. Jednakże żadnego krwawienia z dróg rodnych nie wolno lekceważyć. Należy w miarę jak najszybszym czasie skontaktować się z lekarzem ginekologiem w celu przeprowadzenia odpowiednich badań. Tylko lekarz może stwierdzić czy występujące krwawienie jest groźne czy też nie. Przede wszystkim należy pamiętać, że

"Krwawienia w ciąży są niegroźne tylko w rzadkich przypadkach".


Możliwe (aczkolwiek nie jedyne) przyczyny krwawień

Powody krwawień mogą być różne - od zwykłego przemęczenia aż do zagrożenia poronieniem.

  1. W pierwszym trymestrze dochodzi do zagnieżdżania się jaja płodowego w błonie śluzowej macicy.Może to spowodować lekkie bądź śladowe krwawienia/plamienia, które jednak często nie niosą ryzyka ani dla matki ani dla płodu i zazwyczaj nie mają znaczenia dla dalszego rozwoju ciąży.

  2. choroby szyjki macicy

  3. lekkie krwawienia w pierwszych tygodniach ciąży mogą być spowodowane zmianami hormonalnymi u kobiety

  4. również lekkie krwawienie może być spowodowane wysokim poziomem estrogenów w ciąży.

  5. lekkie krwawienie może być spowodowane przemęczenie, zbyt aktywnym trybem życia.

  6. Niewielkie krwawienia we wczesnym stadium ciąży może być wywołane ciążą pozamaciczną. Rozwijająca się komórka jajowa rozciąga jajowód i doprowadza do przerwania jego ścianek. W wyniku tego (najczęściej w 4-8 tygodniu ciąży) może dojść do dużego krwawienia do jamy brzusznej co zagraża życiu kobiety. Może również prowadzić do poronienia.

  7. Krwawienia w pierwszych 3 miesiącach mogą również świadczyć o zbliżającym się lub rozpoczynającym się poronieniu.

  8. W ostatnich tygodniach ciąży może dojść do krwawienia z powodu tzw. łożyska przodującego. Oznacza to, że łożysko zaczęło się odrywać od ścianki macicy i przesunęło się w dół. Im bardziej łożysko odklei się od ścianki macicy tym bardziej obfite są krwawienia. Należy zwrócić uwagę, że w tej sytuacji krwawienie jest bezbolesne. Jeśli łożysko tylko częściowo przysłoni szyjkę macicy zdarza się, że (pod odpowiednią kontrolą lekarską) łożysko powróci na swoje miejsce, ewentualnie poród odbędzie się siłami natury. Jednakże jeśli łożysko całkowicie zakryje szyjkę macicy - wykonuje się cięcie cesarskie.

  9. Czasami zdarza się, że krwawienia podczas ciąży występują w dniach, kiedy kobieta miałaby mieć miesiączkę. Z tego powodu takie krwawienia mogą być mylone z miesiączką. W takich sytuacjach zalecany jest odpoczynek. Krwawienia z tego powodu zazwyczaj nie mają wpływu na prawidłowy rozwój płodu.

  10. Jeśli krwawieniom towarzyszy dodatkowo ból, uczucie ucisku w podbrzuszu, czasem złe samopoczucie, należy niezwłocznie udać się do lekarza.

Każde krwawienie (plamienie) podczas ciąży musi być jak najszybciej skonsultowane z lekarzem. Tylko lekarz przeprowadzając odpowiednie badania może ocenić stopień zagrożenia. Nie wolno lekceważyć żadnego krwawienia !

środa, 21 listopada 2007

Stan zdrowia noworodka - Skala Apgar

Stan zdrowia noworodka ocenia się w minutę po jego urodzeniu. Nazwa pochodzi od nazwiska lekarza-pediatry Virginii Apgar.

Podczas badania ocenia się stan jego zdrowia w pięciu obszarach: oddychanie, czynności serca, zabarwienie skóry, napięcie mięśni, odruchy.

Badanie przeprowadza się w pierwszej, trzeciej, piątej i dziesiątej minucie życia. Za każdy obszar może otrzymać 0, 1 lub 2 punkty. Idealny wynik to 10 punktów. Większość zupełnie zdrowych noworodków dostaje od 7 do 9 punktów. Dzieci, które otrzymają 4-6 punktów wymagają pomocy. Jeżeli punktów jest od zera do trzech, stan dziecka jest ciężki i konieczne jest wspomaganie oddychania i pracy serca. Stan dziecka poprawia się często z minuty na minutę, ważna jest więc nie liczba zdobytych punktów, ale tempo zmian.

Za co przyznawane są punkty?

Oddychanie
Rozpoczęcie samodzielnego oddychania to najtrudniejsze zadanie, z jakim musi się uporać noworodek po przyjściu na świat. Za prawidłowe oddychanie noworodek dostaje 2 punkty w skali Apgar. Jeżeli oddycha słabo i nieregularnie otrzymuje 1 punkt. Dopóki oddech się nie wyrówna, dziecku podaje się tlen. Jeżeli maluch ma trudności ze złapaniem pierwszego oddechu, sinieje - lekarze natychmiast rozpoczynają sztuczne oddychanie, by zapobiec niedotlenieniu mózgu. Dziecko nie otrzymuje wtedy punktów.

Serce
Serce bije miarowo, w rytmie około 140 uderzeń na minutę. Jeżeli tętno przekracza 100 na minutę, dziecko otrzymuje 2 punkty w skali Apgar, jeśli jest poniżej 100 - tylko 1 punkt. Niestety zdarza się, że dziecko rodzi się bez wyczuwalnego tętna, trzeba prowadzić masaż serca i sztuczne oddychanie. Maluch nie otrzymuje punktów do czasu, aż serce podejmie pracę.

Skóra
Jeśli jego ciało jest różowe, noworodek otrzymuje 2 punkty. 1 punkt, jeżeli nóżki lub ręce są sine, brak punktów, jeżeli sine jest całe ciało.

Napięcie mięśni
Za prawidłowo napięte mięśnie (kończyny stawiają niewielki opór przy próbie prostowania mięśnie) i prawidłowe ruchy kończyn noworodek otrzymuje 2 punkty. To znak, że w chwili badania centralny układ nerwowy, który zawiaduje napięciem mięśni, działa prawidłowo. Gdy napięcie jest bardzo niskie, mięśnie są wiotkie nie ma punktów.

Odruchy
Poprzez obserwację odruchów bada się dojrzałość układu nerwowego. Noworodkowi wprowadza się cewnik do nosa. Jeżeli kicha, kaszle oznacza to, że odruch obronny jest w pełni prawidłowy i maluch zyskuje 2 punkty. Jeżeli odpowiedzią na cewnik jest grymas, 1 punkt; za brak reakcji nie przyznaje się punktów.

Poród w wodzie

Woda to środowisko dobrze znane dzidziusiowi - przez 9 miesięcy pływał sobie w brzuchu mamy w wodach płodowych, stąd też zmiana środowiska nie jest dla dziecka taka gwałtowna. Pobyt w wodzie po opuszczeniu maminego brzucha łagodzi ból i stres narodzin, pozwala pomalutku przyzwyczaić się do nowych warunków, co zdaniem zwolenników takich porodów korzystnie wpływa na psychikę i rozwój intelektualny malucha.

Poród w wodzie odbywa się w takim pomieszczeniu szpitala, w którym znajduje się - zamiast łóżka porodowego - duża owalna wanna. Wyposażenie uzupełniają standardowe wyposażenia ze zwykłej sali porodowej, przede wszystkim kardiotokograf, lampa bezcieniowa i kącik gotowy na przyjęcie noworodka. W pomieszczeniu panuje temperatura około 26-27 stopni.

Wydezynfekowana lub wyścielona specjalną folią, gwarantującą bakteriologiczną czystość, wanna napełniana jest wodą o temperaturze około 36-37oC, która w trakcie porodu kilkakrotnie jest zmieniana. Serduszko dziecka jest cały czas monitorowane za pomocą ultradźwiękowego detektora.

Od momentu, gdy rozwarcie szyjki macicy osiąga 4-5 cm, przyszła mama co pół godziny na pół godziny wchodzi do wanny. Ciepła woda rozluźnia mięśnie, odpręża mamę, która może przyjmować dowolną pozycję. Poród postępuje szybciej i z reguły nie ma potrzeby nacinania krocza, bo w wodzie mięśnie się rozluźniają i łatwo poddają się rozciągnięciu. Po wyjściu na świat maleństwo pływa pod wodą, machając rączkami i nóżkami. Nie ma obawy, że utonie - dopóki dziecko nie wykona pierwszego oddechu, jego krążenie funkcjonuje tak, jak w życiu płodowym. Jedyne na co trzeba uważać to to, aby główka zbyt szybko nie wydostała się na powierzchnię, bo dziecko mogłoby się wtedy zachłysnąć. Pępowina tętni jeszcze przez 1-2 minuty, wystarczy więc czasu, aby maleństwo bezpiecznie zdążyło nabrać powietrza, zanim tlen przestanie dopływać z łożyska. Po kilkunastu sekundach dzidziuś jest wyjmowany z wody i położony na piersi mamy. Odcinana jest pępowina. Dziecko z reguły nie płacze. Jego oddech jest spokojny i miarowy.

Po urodzeniu noworodek poddany jest rutynowej kontroli lekarskiej, a mama wychodzi z wanny i rodzi łożysko. Następnie maluch ponownie wraca w ramiona świeżo upieczonej mamy i opuszczają salę porodową.

niedziela, 4 listopada 2007

Co wziąć do szpitala dla noworodka

  • Nożyczki do paznokci
  • Szczotka, grzebień
  • Zestaw ubranek, jeśli można / trzeba je ze sobą mieć. Warto wykorzystać szpitalne rzeczy, jeśli są dostępne.
  • Kilka koszulek i kaftanikow
  • Kilka sztuk body
  • Kilka spioszkow / pajacyki
  • Piżamki
  • 2 czapeczki
  • Sweterek
  • Pieluszki (jednorazowe lub tetrowe, z ceratkami)
  • Skarpetki
  • Kocyk
  • Pieluszki, 7-8 dziennie. (polecane przez psd: Huggies-unisex dla noworodków)
  • Krem do pupy (Linomag, Tormentiol)
  • Ręczniczek, kilka pieluszek tetrowych

Po co mężczyzna przy porodzie?

Jeszcze w połowie lat 80 w polskich szpitalach położniczych ojciec nie miał możliwości uczestnictwa w narodzinach swojego dziecka. Noworodek i ojciec z reguły po raz pierwszy widzieli się w szpitalnej izbie przyjęć, gdy powiększona rodzina wracała do domu.
Relację z narodzin potomka, mężczyzna mógł usłyszeć dopiero z ust partnerki.

W ostatnich latach wiele się zmieniło.Powstały liczne organizacje propagujące godne warunki porodu i respektowanie najważniejszych potrzeb kobiety w ciąży i kobiety rodzącej. Podejście służby zdrowia dostosowało się do nowych oczekiwań młodych rodziców. Personel medyczny został poddany szkoleniom i zaczął w inny sposób myśleć o porodzie. Położnictwo stało się bardziej humanitarne.

Mężczyzna zdecydowany na uczestnictwo w porodzie dzisiaj nikogo już nie dziwi. Ojcowie mówią otwarcie o motywach swojej decyzji. Najczęściej spowodowane jest to chęcią niesienia pomocy rodzącej partnerce, a także potrzebą wczesnego poznania rodzącego się dziecka i nawiązania z nim kontaktu.

Psychologowie badający zagadnienie uczestnictwa ojca przy porodzie donoszą, że na wspólny poród częściej decydują się ojcowie opiekuńczy, cierpliwi i współczujący. Ponadto są to mężczyźni zadowoleni z własnego małżeństwa i mało stereotypowi. Dodatkowym i niezmiernie ważnym czynnikiem w podejmowaniu decyzji jest jej akceptacja przez żonę oraz inne znaczące osoby z najbliższego otoczenia mężczyzny.

Wielu mężczyzn podkreśla, że uczestnictwo w porodzie daje liczne korzyści. Chodzi przede wszystkim o ugruntowanie poczucia męskości, dowartościowanie oraz pogłębienie uczucia do żony i nawiązanie kontaktu z noworodkiem.

Obecność mężczyzny w czasie porodu zaspokaja również potrzeby rodzącej kobiety, między innymi: potrzebę bezpieczeństwa, czułości i zrozumienia. Zmniejsza jej lęk przed porodem. Rzadziej zachodzi potrzeba zastosowania u kobiety środków farmakologicznych bądź cesarskiego cięcia.

Uczestnictwo mężczyzny ma również znaczenie dla dziecka - naukowcy donoszą, że mężczyzna który uczestniczył w narodzinach dziecka, bardziej się do niego przywiązuje, jest bardziej zaangażowany i zainteresowany jego rozwojem oraz opieką nad nim.

Pomimo licznych korzyści, wynikających z uczestnictwa w porodzie, czasami mężczyźni doświadczają trudności w podjęciu tej decyzji.
Jest to w dużej mierze uzależnione od poziomu wiedzy na temat porodu, a także od przygotowania mężczyzny do podjęcia tego wyzwania.
Przy podejmowaniu ostatecznej decyzji, ważne jest, aby ojciec dziecka zrozumiał sens swojego uczestnictwa w porodzie. Decyzja ta nie może być podjęta "z przymusu" czy pod wpływem presji otoczenia. Nie powinna być również podyktowana ogólnie panującą modą. Mężczyzna musi mieć do swojej decyzji wewnętrzne i całkowite przekonanie. Nie oznacza to, że ojciec nie będzie miał obaw o powodzenie swojego zadania. Ważne jest, aby mężczyzna porozmawiał szczerze o swoich odczuciach z partnerką i odpowiedział sobie na pytanie: czy jestem gotów być prawdziwym wsparciem dla niej w tych trudnych chwilach? Czy jestem w stanie spełnić jej oczekiwania? Ważne jest także przemyślenie scenariusza porodu i rozważenie, w których momentach pomoc mężczyzny będzie najbardziej potrzebna oraz co będzie mógł zrobić dla swojej żony i rodzącego się dziecka w poszczególnych etapach porodu.

Daria Żarczyńska

źródło: http://www.babyboom.pl

Przygotowanie do porodu

Jeżeli zamierzasz urodzić dziecko w sposób naturalny, aktywnie uczestnicząc w porodzie - powinnaś się do tego wydarzenia odpowiednio przygotować. Możesz to zrobić poprzez poszerzanie wiedzy na temat przebiegu ciąży i porodu oraz rozwoju dziecka w wewnątrzmacicznej fazie życia.

W jaki sposób można poszerzać swoją wiedzę?

Pomocna w przygotowaniu do porodu okazać się może szeroko dostępna literatura. Wybór jest duży, warto więc skorzystać z doświadczeń innych rodziców, gotowych polecić sprawdzone tytuły. Polecamy książki zawierające informacje na temat fizjologii ciąży, porodu i połogu, możliwości przygotowania się do tych ważnych wydarzeń (poprzez np. ćwiczenia gimnastyczne), zasad żywienia i higieny, oraz rozwoju dziecka.

Zachęcamy do korzystania z poradników i książek przeznaczonych dla rodziców, z pominięciem fachowej literatury dotyczącej stanów patologicznych.

Kolejną możliwością poszerzania świadomości porodowej są filmy związane z tematyką porodu. Przedstawiają one ćwiczenia gimnastyczne, oddechowe i techniki relaksacyjne przeznaczone na okres ciąży (aby przygotować się do porodu) i na czas porodu (na każdą jego fazę). Filmy mogą ukazywać także zagadnienia związane z rozwojem dziecka i jego potrzebami, oraz praktyczne wskazówki dotyczące pielęgnowania niemowląt.

Inne możliwości poszerzenia wiedzy z dziedziny okołoporodowej stwarzają szkoły rodzenia, zajmujące się szeroko pojętym przygotowaniem do porodu.

mgr Daria Żarczyńska, psycholog

źródło: http://www.babyboom.pl/ciaza/porod_i_polog/przygotowanie_do_porodu.html

Poród w domu

Poród w domu jest alternatywą porodu szpitalnego. Dom jest "gniazdem rodzinnym", z ekologicznego punktu widzenia jest więc właściwym miejscem do narodzin nowego członka rodziny. Jeżeli rozważasz poród we własnym mieszkaniu, warto się do tego wydarzenia gruntownie przygotować. Podstawą porodu w domu jest wspólna zgoda (Twoja i Twojego męża) na ten sposób odbycia porodu. Dobrze jest przedyskutować ten temat znacznie wcześniej i wziąć pod uwagę specyfikę porodu domowego (urządzić miejsce do narodzenia dziecka, odpowiednio przygotować całe mieszkanie i mieć ustalony plan działania).

Jak wygląda poród w domu?

Poród w domu można zorganizować zgodnie z Twoimi potrzebami, z uwzględnieniem potrzeb rodzącego się dziecka. Sposób rodzenia możesz uzależnić od własnego stylu życia, upodobań i warunków panujących w Twoim mieszkaniu.

Podstawą miłej atmosfery porodu w domu jest obecność zaprzyjaźnionej i doświadczonej położnej (ewentualnie lekarza położnika). Podczas całej akcji porodowej możesz swobodnie poruszać się wśród znajomych sprzętów i mebli, w każdej chwili położyć się na własnym łóżku lub wziąć prysznic we własnej łazience. Bardzo ważna jest również obecność znajomych zapachów, odgłosów dochodzących zza okna oraz kolorów charakterystycznych dla własnego mieszkania. Wiele kobiet rodzących w domu widzi związek między harmonijnym postępem porodu, a brakiem konieczności opuszczenia swojego mieszkania.

Obecna podczas porodu położna (z którą warto zapoznać się już wcześniej) wpływa na poprawę Twojego nastroju, minimalizuje Twój niepokój, informuje, jak czuje się dziecko, oraz co za chwilę może nastąpić. Dobrze jest, abyś podczas porodu miała świadomość, że najważniejsze w całym wydarzeniu jest Twoje rodzące się dziecko, oraz zaspokojenie Twoich potrzeb.

Po porodzie

Po porodzie nie musicie się spieszyć z pierwszym przywitaniem dziecka. Maluszek nie musi być poddany rutynowym zabiegom stosowanym w szpitalu (odśluzowanie, szybka kąpiel, mierzenie, ważenie, itp.). Wszystko odbywa się w atmosferze skupienia, cierpliwości, ciszy, przy zapalonych świecach i łagodnej muzyce, z koncentracją na potrzebach dziecka. W dalszym ciągu możecie pozostać razem, bez potrzeby rozstania się, a swoją radość można spotęgować w miejscu, gdzie czujecie się najbezpieczniej - we własnym mieszkaniu.

Dlaczego poród w domu?

Osoby wybierające poród w domu mają przeważnie przykre doświadczenia związane z wcześniejszym porodem w szpitalu. Wiele kobiet podkreśla, że lęk przed szpitalem miał wpływ na wydłużenie się czasu trwania poprzedniego porodu. Podczas przygotowań do kolejnego porodu, zazwyczaj nie chcą przeżywać podobnego stresu. Chcą przyjąć własne dziecko w atmosferze miłości, ciszy i w naturalnym otoczeniu (w którym będzie przebiegać jego dalszy rozwój). Dla większości kobiet doświadczenie porodu w domu ma również pozytywne znaczenie dla późniejszych relacji z urodzonym w ten sposób dzieckiem. Nie bez znaczenia są również odczucia mężczyzn. Wielu z nich podkreśla, że poród w domu pomógł im w całej pełni stać się ojcem, dzięki aktywnemu i nieprzerwanemu uczestnictwu w narodzinach dziecka. W domu nie był on traktowany jako "dodatkowy widz" czy "niepotrzebny pocieszyciel". Czuł się gospodarzem, mężem i ojcem rodzącego się dziecka, a po porodzie nie musiał rozstawać się ze swoją rodziną.

Co na to przeciwnicy?

Przeciwników porodów domowych jest wielu. Swoją niechęć argumentują zbyt dużym ryzykiem w momencie pojawienia się nieoczekiwanych komplikacji. Dlatego wiele osób wybiera inne możliwości porodu, które uwzględniają znaczenie komfortu psychicznego, ale również bezpieczeństwa. Obecnie coraz więcej szpitali oferuje warunki zbliżone do domowych, a odpowiednia aparatura i wykwalifikowany personel jest zawsze gotowy do zakończenia porodu stosowną interwencją medyczną.

mgr Daria Żarczyńska, psycholog

źródło: http://www.babyboom.pl/

piątek, 26 października 2007

Seks w ciąży

Podczas prawidłowo rozwijającej się ciąży nie ma żadnych przeszkód przed współżyciem. Jeśli lekarz ginekolog nie widzi żadnych przeciwwskazań, seks można uprawiać podczas niemal całego okresu ciąży. Przeciwwskazaniami do współżycia jest ciąża zagrożona, ostatnie tygodnie ciąży oraz w dniach kiedy przeważnie pojawiała się miesiączka. Dni, w których zazwyczaj wypadała menstruacja są szczególnie zagrożone poronieniem (za Dr Andrzej Depko seksuologiem - http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,53301,849785.html).

Warto również nadmienić, że seks podczas prawidłowo przebiegającej ciąży nie powinien zaszkodzić dziecku. Dziecko chronione jest przez macicę, płyn owodniowy i błony płodowe. Tak więc dziecko jest dostatecznie dobrze ukryte i zabezpieczone przed wstrząsami.

Podejście do spraw erotycznych w związku dwojga ludzi w okresie ciąży jest bardzo indywidualne. We wczesnym etapie (pierwsze 3 miesiące) kobiety mogą odczuwać niechęć do zbliżeń. Powodowane jest to przede wszystkim złym samopoczuciem, podrażnieniem, zmęczeniem. Część kobiet w tym okresie może natomiast odczuwać wzmożone potrzeby seksualne. Często kobiety, które w początkowych okresach ciąży unikały zbliżeń seksualnych, po 4 miesiącu zaczynają odczuwać nagłą potrzebę kontaktów fizycznych. Ma to związek ze znacznym ukrwieniem pochwy i macicy w okresie ciąży.

Ważne jest aby nie odbywać stosunków seksualnych w ostatnich 6 tygodniach ciąży. Utrzymywanie stosunków w tym okresie może doprowadzić do powstania zakażenia lub przyspieszyć akcję porodową.

Podczas współżycia należy zachować ostrożność w doborze pozycji. Szczególnie ważne jest aby partner nie uciskał brzucha kobiety ani piersi. Na początku ciąży teoretycznie każda pozycja jest dopuszczalna. W miarę rozwoju ciąży zaleca się pozycję:

  • pozycja klasyczna - klasycznie ale mężczyzna nie opiera się o kobietę (wczesny etap ciąży)

  • pozycja tylna, boczna - kobieta leży na boku, mężczyzna kładzie się na tym samym boku za kobietą

  • pozycja na jeźdźca (siedząca) - kobieta siada na kolanach mężczyzny.

  • pozycja tylna - kobieta klęczy opierając się o brzeg łóżka, mężczyzna klęka za nią

Wraz z zaawansowaniem ciąży relacje między partnerami mogą zacząć się zmieniać. Kobieta będzie zastanawiać się czy jest dla swojego mężczyzny pociągająca, mężczyzna będzie bał zbliżyć się do kobiety w obawie przed wyrządzeniem jej i dziecku krzywdy albo z powodu odmiennego stanu partnerki straci zainteresowanie seksualne. Kobieta będzie bała się o uczucia partnera do niej oraz o to, że jest nieatrakcyjna dla mężczyzny. W takich sytuacjach najważniejsza jest szczera rozmowa pomiędzy partnerami, bez emocji. Należy wyjaśnić sobie wszelkie obawy, oczekiwania i być wyrozumiałym. Mężczyźni w tym okresie muszą być szczególnie wyrozumiali dla swoich partnerek. Okazywać swoje uczucia można nie tylko poprzez seks ale również poprzez czułe słowa, dotyk, przytulenie czy nawet trzymanie za rękę. Takie drobne gesty są również bardzo ważne dla kobiety i dają jej pewność siebie.

źródło: http://twoja-ciaza.com.pl/seks_ciaza.html

niedziela, 7 października 2007

Jak być modną w ciąży?

Stylistka aktorki Maggie Gyllenhaal, Leslie Fremar, stworzyła specjalny kodeks "modnej kobiety ciężarnej". Aktorce, która spodziewa się dziecka w październiku, doradzała przez cały okres ciąży. Stylistka uważa, że przy odrobinie wysiłku, każda przyszła mama może wygląć świetnie aż do dnia porodu.

Stylistka odradza noszenie ubrań przeznaczonych dla kobiet w ciąży. Są zwykle niemodne i mało kobiece. Sugeruje, aby nadal kupować w swoich ulubionych sklepach, w większych niż dotąd rozmiarach. Uważa też, że nie należy rezygnować ze swojego indywidualnego stylu i nosić się tak, jak lubimy. Wszystko jest dopuszczalne - powinniśmy unikać jedynie ubrań, które wyglądają nieporządnie i niechlujnie.

Najwygodniejszym strojem w ciąży są sukienki. Są proste i szykowne. Leslie Fremar zachęca szczególnie to noszenia małej czarnej: "To strój, który możesz nosić przez większą część ciąży. Aby go urozmaicić - włóż do niej żakiet, kardigan albo zmieniaj dodatki."

źródło: http://kobieta.wp.pl/

Poronienie czy poród?

Nie da się jednoznacznie rozgraniczyć poronienia od porodu. Dla kobiety każdorazowo jest to ogromna tragedia utraty oczekiwanego dziecka. W szpitalnej praktyce przywykło się uważać iż do 22 tc nastąpiło poronienie, zaś po 22 tc jest to poród. Inne szpitale kierują się podziałem wagowym, wg którego dopiero powyżej 600 gram uważa się, iż nastąpił poród. Tymczasem znanych jest kilka przypadków dzieci urodzonych poniżej tej wagi, gdzie dzieci mające przy narodzinach zaledwie 450 gram żyją z niewielkimi tylko wadami i dobrze się rozwijają.

Podział na poronienie i poród jest niezbędny dla potrzeb statystyki. W wielu krajach niższa śmiertelność okołoporodowa jest spowodowana faktem, iż do 15-16 tc ciąża nie jest w żaden sposób podtrzymywana, zaś dopiero po tym terminie uważa się, że warto walczyć o utrzymanie zagrożonej ciąży i uratowanie dziecka. W Polsce wg zaleceń Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego dziecko (a tym samym ciąża) chronione jest już od poczęcia i powinno być otoczone opieką medyczną. Jednak w przypadku jego przedwczesnej śmierci bywa i tak, iż by poprawić szpitalne statystyki niekiedy czas trwania ciąży jest zaniżony (np. z 25 tc wpisuje się iż dziecko przestało się rozwijać w 22 tc), w skutek czego w karcie szpitala następuje adnotacja, iż nastąpiło poronienie.

Rozgraniczenie to ma dla rodziców także skutki prawne. Dopiero bowiem gdy następuje poród rodzicom przysługuje wydanie aktu urodzin dziecka (jeśli zmarło to z adnotacją o zgonie). Na podstawie tego dokumentu rodzice mogą zarejestrować dziecko w USC, otrzymać ciało dziecka oraz je pochować. Zdarzają się też szpitale, które na prośbę rodziców o wydanie ciała dziecka nie stosują żadnych rozgraniczeń, wychodząc z założenia, że śmierć dziecka jest dla rodziców wystarczająco tragicznym przeżyciem, by je pogłębiać dodatkowymi procedurami i biurokracją.

Jednak ciało kobiety nie stosuje tak prostej granicy. Im późniejsze poronienie tym bardziej swoim przebiegiem i bólem przypomina poród. Trwa kilka, czasem kilkanaście godzin. Dziecko praktycznie już od 12 tc wygląda jak malutki człowiek. Dla rodziców jego śmierć jest tragedią. Jedyny sposób by pomóc im przez to przejść, to zrozumienie i szacunek dla ich uczuć, oraz pozwolenie im - jeśli tego pragną - na pożegnanie i pochowanie dziecka.

Z listów mam po stracie: Urodziłam córeczkę w 18 tc. Prosiłam by pozwolono mi ją przytulić. Była bardzo malutka, a jej ciałko przez ciśnienie podczas porodu bardzo zniekształcone, ale mimo to zawinięto ją w pieluszkę i pozwolono mi ją potrzymać, aż do momentu gdy miałam zasypiać w narkozie. Lekarze potraktowali nas wtedy jak ludzi, a nie jak rozhisteryzowaną wariatkę i poroniony płód. Z szacunkiem dla naszej tragedii i z sercem. Bardzo im jestem za to wdzięczna.

To byłą moja piąta ciąża. W 15 tygodniu ciąży poszłam na rutynowe USG, okazało się ze dziecko juz nie żyje od dwóch tygodni. Urodziłam sama, bez łyżeczkowania. Moim zdaniem skurcze jakie miałam przez 19 godzin były tak samo bolesne jak przy poprzednich "terminowych" porodach. To był chłopczyk, bardzo maleńki, było widać nawet paznokcie na paluszkach, malutkie uszka i oczy. Miał tylko 10 cm, ale to nie znaczy chyba ze mam go nie pamiętać.

Rodziłam moją córeczkę w 20 tc, nie chciano mi podać leków przeciwbólowych, położne mówiły, że "boli to dopiero przy porodzie", a przecież to był poród, rozwierała się szyjka, skurcze co kilka minut, parcie, wszystko było tak jak przy porodzie być powinno, tylko o dużo za wcześnie to nastąpiło, by moja córeczka mogła przeżyć.

źródło: http://www.poronienie.pl/

Rodzaje poronień

Poronienie to oddzielenie się elementów jaja płodowego w macicy bez możliwości rozwoju płodu poza macicą; możliwość przeżycia płodu jest podstawą do prawnych i naukowych rozważań oraz różnych definicji zarówno ośrodków lokalnych, jak i/lub centrów medycznych; jakkolwiek za możliwy do przeżycia uważa się płód o masie przynajmniej 500 g i/lub w wieku ciążowym powyżej 20 tygodnia;

Poronienie samoistne: prowadzi do wydalenia w całości (poronienie całkowite) lub w części (poronienie niecałkowite) elementów jaja płodowego z macicy przed końcem 20 tygodnia ciąży; poronienie niecałkowite częściej występuje po 10 tygodniu ciąży, kiedy to łożysko i płód rozwijają się oddzielnie; rozwój łożyska, w całości lub części, może zostać zahamowany, co może prowadzić do krwawienia z pochwy, czasami obfitego; poronienie może być groźne, kiedy krwawienie z pochwy na początku ciąży występuje ze skurczami macicy lub bez nich, ale bez rozszerzania się kanału szyjki, bez pęknięcia błon płodowych lub wydalenia elementów jaja płodowego; rozszerzenie się kanału szyjki, pęknięcie błon płodowych i wydalenie elementów jaja płodowego przy obecności krwawienia z pochwy - prowadzi natomiast do poronienia rozpoczynającego się (abortus incipiens) wskutek ustalonego podziału; jest konieczne różnicowanie poronienia zagrażającego z poronieniem rozpoczynającym się.

Poronienie wywołane: wydalenie elementów jaja płodowego z macicy wskutek działania zabiegowego lub leków.

Poronienie zakażone: stan zapalny obejmujący elementy jaja płodowego lub żeńskie narządy płciowe.

Poronienie posocznicowe: rozprzestrzenienie się bakterii i/lub ich toksyn w obrębie zarówno układu krwionośnego, jak i żeńskich narządów płciowych.

Poronienie nawykowe: trzy z rzędu lub więcej poronień samoistnych; chociaż powtarzające się poronienia samoistne są często dziełem przypadku, wielu lekarzy poleca badania materiału genetycznego rodziców lub wykluczenie zmian patologicznych macicy (np. niewydolności szyjkowej) jako przyczyn poronienia nawykowego.

źródło: http://www.poronienie.pl