wtorek, 25 marca 2008

Najczęstsze problemy z karmieniem piersią


W okresie karmienia piersią spotkać Cię mogą takie trudności, jak zastój pokarmu oraz bolesność i pękanie brodawek. Obie te sytuacje mogą prowadzić do poważnego powikłania, jakim jest zapalenie sutka.



Zastój pokarmu


Do zastoju pokarmu dochodzi najczęściej w pierwszym tygodniu po porodzie i jest to związane z tzw. nawałem pokarmu, czyli przejściowo zwiększonym - ponad potrzeby dziecka - jego wytwarzaniem. Sytuacja taka jest wynikiem gwałtownego przestrojenia hormonalnego organizmu kobiety po porodzie. Należy w tym czasie zadbać o regularne, systematyczne opróżnianie piersi. Oczywiście najlepiej zrobi to dziecko, ale jeżeli pokarmu jest więcej, niż zdoła ono wyssać, to należy go dodatkowo odciągać.

Inną przyczyną nadmiaru pokarmu może być zbyt rzadkie i zbyt krótkie przystawianie dziecka do piersi. Może to wynikać z dopajania noworodka lub niemowlęcia, szczególnie jeżeli podaje mu się słodkie płyny. Dziecko nie odczuwa wtedy głodu i rzadziej upomina się o pierś, ssie nie dość często i krótko. Powoduje to zaleganie pokarmu w sutku, a wkrótce może doprowadzić do zmniejszenia i zaniku produkcji pokarmu. Przypomnijmy jeszcze raz: w pierwszych 4-6 miesiącach życia dziecka pokarm matki jest dla niego najlepszy i wystarczający - zaspokaja całkowicie jego zapotrzebowanie na składniki odżywcze, energię i płyny.
Zastój pokarmu może być także związany z zaburzeniem odruchu samoistnego wypływania pokarmu. Sprzyja temu niepokój matki, pośpiech, nerwowa atmosfera. Należy zadbać o relaks, do karmienia wybrać miejsce kameralne, zaciszne. Pomocne mogą okazać się podjęzykowe tabletki oksytocyny, wspomagające odruch wypływania pokarmu. Gdy dochodzi do zastoju pokarmu, piersi stają się obrzmiałe, bolesne przy najmniejszym dotyku. Ciepłota ciała zwykle podnosi się i występuje stan podgorączkowy. Przystawianie dziecka do piersi jest nieprzyjemne i sprawia ból. Ale nie ma rady, jedynym postępowaniem w takich sytuacjach jest opróżnienie piersi z pokarmu, najlepiej przez częste przystawianie dziecka, a jeżeli nie ma ono aż takiego apetytu, to trzeba odciągać pokarm.
W ten sposób zapobiegamy dalszemu zaleganiu pokarmu, a przede wszystkim - zapaleniu i ropniowi sutka. Aby nie dopuścić do ponownego zalegania, trzeba pamiętać o częstym przystawianiu dziecka i przestrzeganiu właściwej
techniki karmienia oraz zapewnić sobie spokojną i przyjemną atmosferę. Pomaga stosowanie chłodnych okładów na sutki w przerwach między karmieniami.
Polecaną metodą jest stosowanie okładów z liści chłodnej, uprzednio rozbitej białej kapusty. Na 20-30 minut przed karmieniem należy zmienić okład na ciepły w celu poprawienia odruchu wypływania pokarmu. Wypływanie pokarmu wspomaga także lekkie głaskanie piersi od podstawy w kierunku brodawki. Po uzgodnieniu z lekarzem można także przyjmować oksytocynę (tabletki podjęzykowe) na 20-30 minut przed karmieniem. Jeżeli pierś po karmieniu jest jeszcze pełna, zawsze należy pokarm odciągnąć.
W przypadku zastoju pokarmu, gdy pojawi się gorączka, zaczerwienienie i bolesność sutka lub wyciek z brodawki ma kolor inny niż biały - należy jak najszybciej skontaktować się z lekarzem.

Bolesność i pękanie brodawek sutkowych

Drugim problemem związanym z początkowym okresem karmienia piersią jest bolesność, a nawet pękanie brodawek sutkowych. Dotyczy to przede wszystkim matek, które karmią po raz pierwszy, a spowodowane jest nieprawidłową technikę karmienia. Przyczyna to zbyt płytkie wprowadzanie piersi do jamy ustnej noworodka.
Dziecko ma wtedy trudność z pobraniem odpowiedniej ilości pokarmu, nerwowo gryzie brodawkę, co najczęściej prowadzi do jej uszkodzenia (charakterystyczne linijne pęknięcia). W dodatku przy takim nieprawidłowym karmieniu nie najada się, co manifestuje płaczem i niechęcią do ssania. Zrozpaczone matki najczęściej sięgają wtedy po butelkę i dokarmiają dzieci, tym bardziej że przystawienie do piersi przy pękniętej brodawce jest bolesne. Tworzy się błędne koło prowadzące do zanikania pokarmu i zaprzestania karmienia piersią. A przecież można tego uniknąć, jeżeli pamięta się o podstawowych zasadach karmienia piersią.

Inną przyczyną pękania i bolesności brodawek jest zasypianie dziecka z brodawką w ustach. Gdy dziecko śpi, brodawka wysuwa się z jego ust, a odruchowe ssanie przez sen powoduje uszkodzenie zbyt płytko podanej piersi. Wreszcie - w przypadku znacznego zastoju pokarmu trudno jest właściwie przystawić dziecko do piersi (napięta otoczka brodawki), co w konsekwencji może prowadzić do uszkodzenia brodawki.
Co zrobić, jeżeli do uszkodzenia brodawki już doszło? Przede wszystkim nie trzeba przerywać karmienia piersią. Najważniejsze to skorygować technikę karmienia i prawidłowo przystawiać dziecko, tak aby obejmowało i ssało tkankę około 1,5 cm wokół brodawki, a nie samą tylko brodawkę. Zadziwiające jest, jak szybko brodawka wówczas goi się. Oczywiście początkowo, nawet jeśli już prawidłowo podajesz pierś do karmienia, możesz odczuwać dyskomfort przy karmieniu, ale już po jednym - dwóch dniach sytuacja poprawia się. Jeżeli ból jest tak duży, że nie jesteś w stanie karmić z obolałej piersi, możesz zaprzestać jej podawania na dzień lub dwa. W tym czasie odciągaj pokarm z chorej piersi i karm dziecko na zmianę raz z piersi zdrowej, a raz - pokarmem odciągniętym, używając łyżeczki lub strzykawki. Można pozostawiać po karmieniu na obolałej brodawce kroplę zaschniętego pokarmu, co ma właściwości kojące i przyśpiesza gojenie pęknięcia.
Pomocne może okazać się noszenie nakładek ochronnych na sutki. Są one podobne do nakładek korekcyjnych, mają tylko większy otwór i zapobiegają drażnieniu brodawek przez bieliznę. Błędem jest stosowanie ochraniaczy na brodawki sutkowe - tzw. kapturków, które powodują zaburzenie mechanizmu ssania.

Zbyt mała ilość pokarmu

Objętość powstającego pokarmu jest zależna od częstości i długości karmień. Im częściej opróżniane są piersi, tym więcej pokarmu jest wytwarzane. W ten sposób dziecko reguluje ilość pokarmu produkowanego przez organizm matki. Dzieje się tak tylko wtedy, gdy jest ono karmione na żądanie, a więc zawsze, gdy tylko jest głodne. Dokarmianie i dopajanie dziecka powoduje, że z czasem ilość pokarmu zmniejsza się, gdyż wypada jedno z karmień i organizm matki otrzymuje błędną informację, że dziecko potrzebuje go mniej.
Jeśli Twoje dziecko jest głodne po karmieniu jedną piersią, to należy przystawić je do drugiej piersi. Jeżeli mimo to nie najada się, należy częściej je karmić, wtedy zwiększy się też ilość mleka. Natomiast włączanie sztucznego pożywienia powoduje, że pokarm stopniowo zanika. Noworodek i niemowlę informują o głodzie płaczem. Jednak nie zawsze płacz oznacza głód. Dlatego zanim stwierdzisz, że przyczyną płaczu dziecka jest zbyt mała ilość pokarmu, przewiń je i sprawdź, czy wszystko z nim w porządku. Każda matka po krótkim czasie świetnie orientuje się, co w danej sytuacji oznacza płacz dziecka i czego mu brakuje. Być może Twój maluch po prostu chce być dłużej przytulany. Najlepszym wskaźnikiem, czy dziecko ma zapewnioną odpowiednią ilość pokarmu, jest przyrost wagi. Jednak nie należy ważyć go każdego dnia, a tym bardziej po każdym posiłku, gdyż istnieją pewne wahania masy ciała w tak krótkim okresie i jest to prawidłowe. Ważenie powinno odbywać się przynajmniej raz na tydzień. Pozwoli Ci to nie obawiać się, że możesz głodzić malucha.
Nie porównuj swojego dziecka z innymi, być może większymi. Jeżeli rośnie harmonijnie, często się uśmiecha, jest spokojne i zrelaksowane - to znaczy, że otrzymuje wystarczającą ilość pokarmu.

Choroba matki a karmienie piersią

W przypadku chorób infekcyjnych nie ma potrzeby zaprzestawania karmienia piersią. Dziecko styka się z tymi samymi drobnoustrojami co matka (wszak większość czasu przebywa z nią lub w tym samym środowisku), więc i tak może u niego wystąpić podobna infekcja. U noworodka i niemowlęcia układ obronny organizmu (układ immunologiczny) nie jest jeszcze w pełni wykształcony i sprawny. Natomiast w pokarmie matki znajdują się liczne substancje wytwarzane przez matkę po kontakcie z zakażeniem, chroniące dziecko przed drobnoustrojami, z którymi ona się zetknęła. Nieco inaczej przedstawia się sprawa z kobietami przewlekle chorymi, przyjmującymi stale leki. Jeżeli jesteś w takiej sytuacji, rozważ z lekarzem wpływ karmienia na postęp choroby, a także działanie stosowanych leków na dziecko.

Leki a karmienie piersią

Pamiętaj, abyś zawsze, ilekroć jesteś u lekarza i ten przepisuje Ci leki - informowała go, że karmisz. Zwykle można wybrać takie medykamenty, które nie będą szkodliwe dla dziecka. Jeżeli jednak nie ma takiej możliwości, to należy zaprzestać przystawiania dziecka na czas przyjmowania leku i podawać mieszanki sztuczne. Można i zachęcamy do tego - w tym czasie odciągać pokarm, aby jego ilość nie zmniejszała się i by po zaprzestaniu leczenia ponownie dostarczyć swemu maleństwu to, co dla niego najlepsze. Zawsze zapytaj lekarza, po jakim czasie od przyjęcia ostatniej dawki leku możesz znów zacząć karmić. Pamiętaj, że niektóre leki (czasami nawet te, które były stosowane w ciąży), mogą przedostawać się do mleka matki i być bardzo niebezpieczne dla dziecka. Zawsze zapytaj swojego lekarza, czy przyjmując dany lek, możesz karmić piersią.

Brak komentarzy: